Czy zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałby idealny
świat? Czy utopia jest w ogóle możliwa? Ciekawe, czy końcowo ludziom naprawdę
by się dobrze wtedy żyło, czy byliby naprawdę szczęśliwi. Bo czym jest
szczęście? Jest to pojęcie abstrakcyjne i każdy z nas rozumie i odczuwa je
inaczej. Jewgienij Zamiatin w swojej antyutopii My pokazuje, jak w takim
„idealnym” świecie łatwo się zatracić i zgubić swoje „ja”.
Akcja powieści toczy się bliżej nieokreślonej przyszłości w Państwie Jedynym, które jest odgrodzone od reszty świata drzewami i szklanym murem rażącym prądem. XX-wiek (współczesny autorowi) określany jest mianem starożytnego. Jest nawet muzeum tej epoki, do którego prawie nikt nie zagląda.
Jak wygląda życie w tym miejscu:
· Żyją w szklanych domach, wciąż na widoku (motyw
ten znajdziemy również u Stefana Żeromskiego w Przedwiośniu;
·
Istnieje coś takiego jak Dekalog Godzinowy.
Mieszkańcy mają zaplanowane życie co do minuty, nawet jedzenie i odpoczynek
odbywają się w wyznaczonym czasie;
· Współżycie również jest ustalone z góry. Istnieje coś takiego jak: dni seksualne. Tylko wtedy mieszkańcy mają prawo do zasłon. A co więcej: każdy ma prawo do każdego. Należy tylko w Urzędzie Seksualnym zgłosić, że chce się korzystać z takiego i takiego numeru (ludzie nie mają imion; są jedynie numerami) i otrzymuje się blok różowych talonów do wykorzystania
·
Kwestia macierzyństwa. Jest to nielegalne i
karane śmiercią! Tylko wyznaczone do tego kobiety mogą zachodzić w ciążę; Czy
to nie jest okrutne?💔
· Wyobraźnia. Czy to nie jest coś pięknego? W tym świecie wyobraźnia i sny uznawane są za chorobę. W sumie to potężna broń, cytując Jules de Gaultier: Wyobraźnia jest jedyną bronią w walce z rzeczywistością.
Głównym bohaterem powieści jest Д-503. Jest on jednym z Konstruktorów Integralu (statku kosmicznego). O jego myślach i przebiegu dni dowiadujemy się z jego konspektów Żyje on zgodnie z ustalonym porządkiem, a jego życie jest monotonne i przewidywalne. Czuje się częścią społeczności. Oczywiście wszystko do czasu… Pewnego dnia poznaje kobietę I-330. Spotkanie to odmienia jego życie. Zaczyna inaczej patrzeć na świat i ślepo idzie za kobietą. Kształtuje się w nim pojęcie „ja”. Pewnego dnia dochodzi do rewolucji. Po której stronie stanie nasz bohater i jak to wszystko się zakończy dowiecie się z książki.
W książce mamy dużo odniesień do ówczesnej polityki, zwłaszcza do Wojny domowej w Rosji (wojny miasta ze wsią). Ludzie nie mają imion, niczym w obozach pracy przymusowej – są tylko numerami. A będąc przy tym temacie: w wykreowanym przez autora świecie również istnieje donosicielstwo. Rola poezji i literatury jako takiej również wygląda jak w Rosji XX-wieku: ma służyć państwu. Jest jeszcze na pewno wiele takich odwołań, chociażby podejście do religii. Przytoczyłam jednak te, które zapadły mi najbardziej w pamięci. Świetny był też fragment odnośnie wyborów, trochę przypominało mi to obecną sytuację w Rosji.
Przyznam, że nie jest to prosta lektura. Język jest ciężki, zdania pourywane. Czasem czytałam różne fragmenty po parę razy, aby lepiej zrozumieć sens wypowiedzi. Niekiedy cofałam się o parę stron. Wydaje mi się, że jest to jedna z tych książek, które powinno się przeczytać parę razy, aby ją dobrze zrozumieć.
Cytaty:
Dzieci - to jedyni śmiali filozofowie. A śmiali filozofowie - to zawsze dzieci.
Człowiek jest jak powieść - do ostatniej stroniczki nie wiesz, jak się skończy. Inaczej nie warto byłoby czytać...
Wiedza, absolutnie pewna swej nieomylności - to wiara. Żywiłem niezłomną wiarę w siebie, wierzyłem, że znam się na wylot. A tu masz --
Dodatkowe książki:
Poniżej polecam dwie książki, które można przeczytać w
ramach ciekawostek:
Komentarze
Prześlij komentarz