Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2025

Uresko duga noc

W jakich momentach najczęściej zastanawialiście się nad sensem życia? Siedząc na plaży, wsłuchując się w szum fal i patrząc na zachodzące słońce? Wspinając się po górach i zmagając się samymi z sobą? W momentach przytłoczenia przez życie? A może będąc pod wpływem upojenia alkoholowego? O tym ostatnim jest debiutancka książka Uresko duga noc Bartłomieja Szmytkowskiego. Pisząc tę recenzję mam pustkę w głowie. Przeczytałam tę książkę, myśli mi się kotłują, ale gdy mam to przelać “na papier” - nie mogę. Nagle pojawia się nicość. Wszystko jest jakby za mgłą. Kurczę, ale w sumie główny bohater książki też bije się ze swoimi myślami. I co najlepsze: tworzy wiersz i ma problem z zapisaniem i utrwaleniem go. Co prawda z innych powodów niż ja, ale jednak. Ha, ha, udzielił mi się chyba trochę nastrój bohatera. Może o to właśnie chodziło? Wszystko co trzeba wiedzieć o tej książce jest w opisie od wydawcy: On tylko próbuje przetrwać noc. Właśnie opuścił miejsce, w którym chętnie zostałby na dłużej...

Wszystko płynie

Rynek jest pełen książek. Co i rusz słyszymy o nowych premierach. O jakiej książce, według Was, powinno być głośniej? Właśnie skończyłam czytać Wszystko płynie Wasilija Grossmana i zaczęłam się zastanawiać: dlaczego tak mało się o niej słyszy? Na początku muszę przyznać, że jest to jak na razie najcięższa recenzja do napisania. W sumie jak napisać o tej książce? Jak dobrać właściwe słowa? Najłatwiej byłoby mi napisać: PO PROSTU PRZECZYTAJCIE! Uwierzcie, naprawdę warto! Akcja powieści rozgrywa się tuż po śmierci Józefa Stalina (5 marca 1953 roku). Po trzydziestu latach niewoli na wolność z łagrów wychodzi Iwan Grigorjewicz. Pokazano jak byłemu skazańcowi ciężko odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jego najbliżsi już dawno nie żyją. Brat stryjeczny niby go przyjmuje u siebie, ale Iwan wyczuwa, że jest nieproszonym gościem. Kontakt z byłym “przestępcą” mógłby się negatywnie odbić na jego karierze. Ukochana Iwana już dawno założyła rodzinę, więc i do niej nie może się udać. Spotyka równie...

Alicja

Chyba każdy z nas zna losy Alicji z Krainy Czarów. Ale czy zastanawialiście co by było, gdyby bohaterowie tej magicznej krainy znaleźli się w naszym świecie? Mroczną perspektywę takiej rzeczywistości przedstawiła nam Christina Henry w horrorze Alicja . Wykreowane przez autorkę miasto podzielone jest na dwie strefy: Stare i Nowe Miasto. Zacznijmy od tego drugiego: żyją tu ludzie tak zwani uprzywilejowani, z wyższych sfer. Inaczej sytuacja wygląda w Starym Mieście. Ta dzielnica jest bardziej mroczna i tajemnicza. Nie można czuć się tam w pełni bezpiecznym. Na każdym bowiem rogu grasują bandyci. Naszą główną bohaterkę, złotowłosą Alicję poznajemy w momencie, gdy przebywa właśnie w tej gorszej części miasta. W Starym Mieście bowiem, za murami, znajduje się szpital, a prościej mówiąc: zakład psychiatryczny. Alicja trafiła tam po traumatycznych wydarzeniach, które miały miejsce podczas herbatki u Królika. Po powrocie do domu, to co opowiadała wydawało się tak absurdalne, że rodzina postanow...

Kupcy i Żeglarze

  Jak lubicie spędzać wolne wieczory? Ja z przyjemnością sięgam po gry planszowe i karciane. W listopadzie na Black Friday kupiłam Kupcy i Żeglarze , wydane przez Trefl. Wcielamy się w tej grze w kupców z XVI wieku. Naszym zadaniem jest załadunek odpowiednich towarów na statki i sprzedawanie ich za jak najlepszą cenę. Właśnie o zbieranie kasy tutaj głównie chodzi. Wygrywa bowiem gracz, który będzie mieć w swej kieszeni najwięcej monet. Warto obserwować poczynania swych konkurentów i wybrać odpowiednią strategię. Gra jest tak skomponowana, że nie da się rozegrać rund na takie same sposoby. Wszystko bowiem zależy od kart, które mamy w ręce. Gra ma sporo zasad, ale na szczęście każdy z graczy otrzymuje kartę z krótką instrukcją: jakie akcje i kiedy możemy wykonać oraz co oznaczają karty specjalne (statki, kontrakty, doki i biuro). Podoba mi się wydanie Kupców i żeglarzy . Instrukcja jest prosta i przejrzysta. Karty mają ładną grafikę, lekko wyblakłą co nadaje odpowiedniego klimatu. Mo...

Czytoryjki

  Zrobiłam to, a raczej zrobiliśmy! Założyłam wraz z mężem profil na Instagramie. Możecie nas znaleźć pod nazwą czytoryjki . Skąd pomysł na założenie profilu? Od dawna chodziło nam to po głowie. Chcieliśmy zrobić coś wspólnie. Oboje lubimy czytać i chcemy się tą pasją dzielić z innymi. Naszą dewizą jest: czytamy, nie pochłaniamy .  Z nazwą nie mieliśmy żadnego problemu. Wiedzieliśmy, że ma być krótka i wpadająca w ucho. W sumie nazwa czytoryjki była naszym pierwszym pomysłem. Sprawdziliśmy, że takiej jeszcze nikt na Instagramie nie ma, więc ją zostawiliśmy. Nazwa mojego bloga jak widać nie jest przypadkowa 😎 Wraz z nazwą pojawił się pomysł na zdjęcie profilowe. Chcieliśmy, aby przedstawiało Kociaczka i Misiaczka. Nie wiedzieliśmy tylko w  jakiej formie. Z pomocą przyszedł nam mój szwagier. Nasze logo jest jego dziełem. Tak nam się spodobało, że nawet żadnych poprawek nie nanosiliśmy. Dziękujemy! ❤️ Co się znajdzie na naszym profilu? Na pewno recenzje książek, bo główni...

Czarne historie: Boże Narodzenie

Święta, święta i po świętach. Jak spędzaliście świąteczne wieczory? My w pełni z rodziną. Wspólnie oglądaliśmy filmy, rozmawialiśmy, śmialiśmy się, ale graliśmy również w ciekawą grę: Czarne historie: Boże Narodzenie wydaną przez G3. Jest to świetna gra towarzyska, która pobudza wyobraźnię. Jak już sam tytuł sugeruje: nie ma tu kolorowych, pełnych miłości opowieści. Przedstawiono raczej historie, których nie chcielibyśmy zaznać. Na czym polega? Zasady są proste. Jedna osoba czyta historię opisaną na karcie, a pozostali gracze mają spróbować zrekonstruować przedstawione wydarzenia. Aby mieć jakiś punkt zaczepienia uczestnicy mają dwie podpowiedzi:  1) rysunek na karcie. Ale nie zawsze jest on dobrym odzwierciedleniem historii. Często jest tylko metaforą pewnej historii; 2) krótkie zdanie. Ono bardziej naprowadza nas na to co mogło się wydarzyć. Jest to ciekawa gra, która wywołuje wiele śmiechu i pobudza ciekawość. Nam się bardzo spodobała. Nie przeszliśmy przez wszystkie historie....