Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2026

Folwark zwierzęcy

Gdy chodziłam do szkoły, nie lubiłam czytać lektur szkolnych. Nudziły mnie. Nauczyciele języka polskiego nie zachęcali mnie w żaden sposób do sięgania po te książki. Nie widziałam w nich nic ciekawego. Z czasem zrozumiałam, że nie odczytywałam ich właściwie. Na historii omawialiśmy zupełnie inną, na ogół wcześniejszą epokę niż na języku polskim. Nie miałam więc tła historycznego i nie rozumiałam dobrze opisywanych czasów. Dopiero gdy byłam na studiach, zaczęłam doceniać lektury szkolne. Pamiętam, jak bardzo spodobało mi się Przedwiośnie Stefana Żeromskiego. Co jakiś czas podejmuję nowe próby i sięgam po literaturę klasyczną omawianą w szkole. Ostatnio przeczytałam Folwark zwierzęcy George’a Orwella. Folwark zwierzęcy to jedna z książek, którą niemal każdy zna, a przynajmniej kojarzy. Długo zastanawiałam się, czy warto w ogóle o niej pisać. Uznałam w końcu, że tak, bo ten blog jest takim moim czytelniczym pamiętnikiem. Nie będę jednak pisać o fabule, a jedynie o swoich odczuciach. Gd...

Autyzm ma głos

Ma się wrażenie, że obecnie coraz więcej mówi się o różnych chorobach i zaburzeniach, zarówno tych fizycznych, jak i psychicznych. Choć społeczeństwo staje się bardziej otwarte na osoby mierzące się z różnymi trudnościami, wciąż uczymy się je rozumieć i żyć obok nich z większą świadomością. Dlatego cieszę się, że rodzice dzieci z diagnozami coraz częściej wychodzą z cienia i dzielą się swoimi doświadczeniami. Książki takie jak Autyzm ma głos są potrzebne, ponieważ pozwalają lepiej poznać codzienność rodzin, których życie wygląda inaczej, niż często sobie wyobrażamy. Książka przeczytana w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Harde. Ze względu na swoje wykształcenie mam już pewną wiedzę na temat autyzmu i zaburzeń ze spektrum, dlatego z ciekawością sięgnęłam po Autyzm ma głos . Byłam przede wszystkim ciekawa perspektywy rodziców i ich codziennych doświadczeń. Książka została podzielona na tematyczne rozdziały dotyczące między innymi diagnozy, edukacji, relacji rodzinnych czy przy...

Kamienne posłanie

  Są tacy autorzy, którzy od razu kojarzą się z tak zwaną „dobrą literaturą”. Sięgając po ich książki, spodziewamy się pięknego języka, ważnych tematów, czy też dopracowanego świata przedstawionego. Do tego grona bez wątpienia należy Margaret Atwood. Autorka zdobyła ogromną popularność dzięki Opowieści podręcznej. N miałam okazji jej przeczytać, ale bardzo chciałam poznać twórczość Atwood, dlatego sięgnęłam po zbiór opowiadań Kamienne posłanie . Muszę przyznać, że mam z tą książką niemały problem. Bardzo ciężko jest mi napisać do niej recenzję. Zaczynając lekturę, nastawiałam się na coś wyjątkowego. Liczyłam na styl, którym będę się delektowała, na piękne opisy i literacką głębię. Może nie miałam sprecyzowanych oczekiwań, ale byłam przekonana, że czeka mnie prawdziwa czytelnicza uczta. Niestety, te opowiadania zupełnie do mnie nie trafiły. Przy pierwszych trzech tekstach podeszłam do sprawy ambitnie: robiłam notatki, próbowałam przygotować się do dokładniejszego omówienia. Planował...

Złodziej czasu

Czy wyobrażacie sobie wakacje bez zasięgu i internetu, a co za tym idzie – bez telefonu? W dzisiejszych czasach wydaje się to czymś absurdalnym. Telefon służy nam przecież do komunikacji z innymi ludźmi, sprawdzania różnych informacji i do rozrywki. Na najgorsze wakacje życia zostało wysłane rodzeństwo - Dorota i Daniel. O ich wakacyjnym koszmarze możecie przeczytać w książce Michała Kuźmińskiego Złodziej czasu . Książkę przeczytałam w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Znak emotikon. Rodzice Dorotki i Daniela postanowili, że w tym roku wyjadą sami na wakacje, a dzieci spędzą ten czas u wujostwa w małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Jak można się domyśleć Dorocie i Danielowi niezbyt się ten pomysł spodobał. Liczyli na super wakacje za granicą. Zamiast tego mają spędzić ten czas w starym poniemieckim domu. Na dodatek okazuje się, że w domu nie ma zasięgu i nie ma możliwości korzystania z telefonu. Dzieci zostają odcięte od świata. I co oni mają robić? Chodzą po podwórku. Wspin...

Jaśminowy tron

Są książki, które gdy tylko zobaczę to wiem, że będę chciała je przeczytać. Niektóre kuszą mnie piękną okładką, inne ciekawym opisem. Parę lat temu, gdy zobaczyłam, że Wydawnictwo Fabryka Słów wydaje Jaśminowy tron Tashy Suri wiedziałam, że będę musiała to przeczytać. Cierpliwie poczekałam aż ukazała się cała seria, a następnie aż mogłam je kupić w korzystnej dla mnie cenie. Czy warto było tyle czasu czekać? Czy książka okazał się tak dobra jak na to liczyłam? O tym wszystkim napiszę w tej recenzji. W Jaśminowym tronie mamy dwie główne bohaterki: Prije - osieroconą służącą, która kiedyś była świątynnym dzieckiem. Dzięki bezśmiertelnym wodom dziewczyna posiada pewne nadprzyrodzone umiejętności. Drugą bohaterką jest Malini - księżniczka Paridźatdwipy, zbuntowana siostra cesarza, zesłana za karę przez brata na Hiranę, do miejsca z którego niemalże nie da się uciec, do miejsca, gdzie ukryte zostały bezśmiertelne wody. W skutek pewnych okoliczności Prija zostaje służącą Malini. Dziewczyny...

Targi Książki w Warszawie 2026

Od paru lat chodzę z mężem na Targi Książki w Warszawie. Bardzo lubimy to wydarzenie. Daje ono możliwość poznania autorów i innych miłośników literatury. Do ubiegłego roku Targi Książki odbywały się pod Pałacem Kultury i Nauki. W tym roku przeniesiono je na Stadion Narodowy. Na pewno jest to dobra lokalizacja w razie niepogody. Mimo wszystko nie spodobało mi się na Stadionie. Miałam wrażenie, że jest ciaśniej, a przede wszystkim duszno! Co prawda można było usiąść na trybunach, ale to nie to samo. Gdy wydarzenie odbywało się pod Pałacem Kultury zawsze oddalałam się na chwilę od tłumu, żeby odpocząć i nabrać powietrza. Tutaj czułam się ciągle przytłoczona. Jednak sama lokalizacja nie była jedyną zmianą. W tym roku wejścia były biletowanie. Co prawda nie były to jakieś wielkie koszta, zwłaszcza jeśli kupiło się bilety wcześniej przez internet, ale wcześniej wydarzenie to było darmowe. I szczerze? Wolałam jak było po staremu. Nie chodzi mi o to, że musiałam zapłacić. Takie wydarzenia powi...

Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści

Ostatnio zauważyłam pewną zbieżność pomiędzy filmami a literaturą. Niektórzy twórcy zamiast tworzyć coś nowego odgrzebują stare historie i próbują je przedstawić na nowo. Początkowo to było ciekawe. Fajnie było zobaczyć znane historie w nowym świetle. Obecnie wydaje mi się, że jest tego już za dużo. Mimo wszystko sięgnęłam po książkę, która miała ukazać bajkę Królewna Śnieżka w innej perspektywie - Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści Jen Calonita. Główną bohaterką jest Śnieżka. Po śmierci jej matki, panią zamku staje się jej ciotka, która zostaje jej macocha - Zła Królowa. Kobieta pragnie rządzić królestwem. W związku z tym, za pomocą czarów, wypędza na wygnanie Króla. Poddanym wmawia, że Król okazał się tchórzem i uciekł.  Dziewczynka jest więc wychowywana, o ile tak to można nazwać, przez macochę. Gdy dziewczyna dorosła Zła Królowa uznała, że musi się jej pozbyć. Jej magiczne Lustro uznało bowiem, że to Śnieżka jest najpiękniejsza. Królowa nie chciała mieć konkurencji n...

Wakacyjne łamigłówki. Gimnastyka umysłu dla młodszych i starszych

Lato kojarzy się z odpoczynkiem, podróżami i długimi, słonecznymi dniami. Wakacyjne wyjazdy, godziny spędzone w podróży, a nawet spokojne popołudnia w ogrodzie lub na balkonie to doskonała okazja, by sięgnąć po ciekawe łamigłówki. Na takie okazje przydatna może się okazać książka Wakacyjne łamigłówki. Gimnastyka umysłu dla młodszych i starszych autorstwa Gareth Mood.  Książka przeczytana, a raczej rozpracowywana 🤭 w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Znak Koncept. Książka towarzyszyła mi podczas długiego weekendu w związku z Bożym Ciałem. Przypomniały mi się lata dzieciństwa i nastoletnie. Pamiętam jak miałam książeczki z podobnymi łamigłówkami. Lubiłam je rozwiązywać (nie koniecznie, gdy mi coś nie wychodziło 😅). Znajdziemy tutaj łamigłówki o różnym stopniu trudności. Bez problemu mogą je rozwiązywać zarówno starsi jak i młodsi odbiorcy. Zadania są w niej bardzo różnorodne. Mamy tu do czynienia z zadaniami słownymi jak i liczbowymi. Nie brak tu łamigłówek, zagadek i la...

Być może się wydarzyło

Istnieje wiele gatunków literackich. Jedne są nam bardzo dobrze znane, chętnie po nie sięgamy, a inne kojarzą nam się jedynie z lekturami szkolnymi. Jednym z zapomnianych gatunków w Polsce są nowele. Ostatnio miałam przyjemność sięgnąć po ten gatunek. Przeczytałam książkę chińskiej pisarki Lu Min - Być może się wydarzyło . Książkę przeczytałam w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Znak Literanova. Nowela to: niewielki utwór literacki o prostym przebiegu akcji i małej liczbie bohaterów, pisany prozą . [ WSJP ] Gatunek ten kojarzy mi się głównie z Henrykiem Sienkiewiczem i jego Latarnikiem , Katarynką Bolesława Prusa oraz z Elizą Orzeszkową. Lektury szkolne z zasady nie kojarzą mi się dobrze. Z wielką ciekawością sięgnęłam więc po książkę Lu Min. Byłam ciekawa, czy ten gatunek przypadnie mi do gustu. Ze względu na niewielką objętość o książce Być może się wydarzyło opowiem krótko. Młody dziennikarz śledczy znajduje temat do napisania artykułu. Chce napisać o samobójstwie młodej...