Wydawać by się mogło, że o przeszłości napisano już wszystko i nie sposób odkryć niczego nowego. Historia ma jednak to do siebie, że wciąż można patrzeć na nią z odmiennych perspektyw, odsłaniać jej mniej znane warstwy i wydobywać na światło dzienne zapomniane szczegóły. Niedawno trafiłam na książkę Jeszcze słychać tę muzykę. Biłgoraj – sztetl utracony Andrzeja Krawczyka, która odkryła przede mną tematykę, o której wcześniej nie słyszałam. Książkę przeczytałam w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Znak Horyzont. Na wstępie muszę przyznać, że dotąd niewiele czytałam o historii Żydów, także tych mieszkających w Polsce. Oczywiście wiem, co wydarzyło się podczas II wojny światowej, jednak nigdy nie zagłębiałam się w tę tematykę w sposób szczególnie pogłębiony. Jeszcze słychać tę muzykę. Biłgoraj – sztetl utracony to moja pierwsza lektura, która tak szeroko podejmuje temat dziejów społeczności żydowskiej na przestrzeni lat. Żydzi pojawiali się w Polsce od XIII wieku (...) Na ziemia...