Przejdź do głównej zawartości

Koncert Jazzowy - Daniel von Piekartz

 W piątek po pracy dostałam telefon, czy nie chciałabym pójść na koncert jazzowy. WOW! Muszę przyznać, że na co dzień nie słucham takiej muzyki, więc byłam bardzo ciekawa czy mi się spodoba.




Wyjście na pełnym spontanie. Punkt 16:00 telefon do mnie, czy chcę pójść na koncert jazzowy. Odpowiedź natychmiastowa: oczywiście! Szybki prysznic, makijaż i już byłam gotowa do wyjścia. Nie wiedziałam dokładnie na jaki koncert jadę, więc nie miałam pojęcia czego się spodziewać.


Zacznijmy od miejsca. Koncert odbył się w najwyżej położonej sali koncertowej na świecie i to w samym sercu Warszawy. Więc pierwszą “przygodą” był wjazd oszkloną windą na 28 piętro! Dla mnie to już wyczyn, bo mam niesamowity lęk wysokości🫣 Ale na pewno dla osób, które lubią podziwiać widoki to było niesamowite przeżycie.


Sala nie była zbyt duża. Był to koncert kameralny, ale mimo wszystko było tak pięknie. Tyle świec i kwiatów. To wszystko robiło klimat. Jeszcze miałam bardzo dobre miejsca, więc wszystko widziałam idealnie. No i zaczął się koncert.


Podczas występu dowiedziałam się kto występuje: wokalista z Amsterdamu – Daniel von Piekartz, wraz ze swoim zespołem jazzowym. Jak później przeczytałam, wykonywali oni najbardziej znane utwory jazzowe i soul. Jak się możecie domyśleć, mi były one całkowicie obce, ale to nic. Bawiłam się wspaniale. Było widać jak artyści świetnie się bawią muzyką. I każdy z nich miał możliwość pokazać swoje umiejętności. Między nimi panował szacunek i zrozumienie. I publiczność była zaangażowana. Klaskaliśmy, wokalista uczył nas tekstów piosenek, abyśmy z nim śpiewali. Dobra zabawa gwarantowana! No i ta cudowna muzyka! Aż chętnie zacznę słuchać jazz w domu.


Zakończę krótko: jeśli będziecie mieli możliwość, zachęcam Was do pójścia na ten koncert. Nie pożałujecie! I przyznam, że to może być świetny sposób na spędzenie randki 😉





Komentarze