Od paru lat chodzę z mężem na Targi Książki w Warszawie. Bardzo lubimy to wydarzenie. Daje ono możliwość poznania autorów i innych miłośników literatury.
Do ubiegłego roku Targi Książki odbywały się pod Pałacem Kultury i Nauki. W tym roku przeniesiono je na Stadion Narodowy. Na pewno jest to dobra lokalizacja w razie niepogody. Mimo wszystko nie spodobało mi się na Stadionie. Miałam wrażenie, że jest ciaśniej, a przede wszystkim duszno! Co prawda można było usiąść na trybunach, ale to nie to samo. Gdy wydarzenie odbywało się pod Pałacem Kultury zawsze oddalałam się na chwilę od tłumu, żeby odpocząć i nabrać powietrza. Tutaj
czułam się ciągle przytłoczona.
Jednak sama lokalizacja nie była jedyną zmianą. W tym roku wejścia były biletowanie. Co prawda nie były to jakieś wielkie koszta, zwłaszcza jeśli kupiło się bilety wcześniej przez internet, ale wcześniej wydarzenie to było darmowe. I szczerze? Wolałam jak było po staremu. Nie chodzi mi o to, że musiałam zapłacić. Takie wydarzenia powinny przyciągać ludzi, zainteresować ich literaturą. Gdy odbywało się to wszystko pod Pałacem Kultury to nawet zwykły przechodzień mógł się zainteresować tym co jest organizowane, a nie tylko ci, którzy śledzą to wydarzenie. Cały czas słyszymy, że Polacy nie czytają, ale jak mają czytać, jak nie mają możliwości darmowego poznania i przekonania się do literatury? Wiadomo, że są i inne sposoby, ale wydarzenia takie jak to mają na celu przyciągnięcie czytelników.
Słyszałam, że ludzie mieli wiele uwag co do samej organizacji Targów. Ponoć mapki były źle zaprojektowane i obsługa nie wiedziała co gdzie jest. My akurat nie korzystaliśmy z tych pomocy, więc się do tego nie odniosę. Zawsze sami chodzimy po Targach i poznajemy co gdzie jest. Lubimy odkrywać też nowe wydawnictwa i autorów.
W tym roku nie byliśmy na żadnym spotkaniu autorskim, ani na żadnym panelu dyskusyjnym. Nie żeby nie było nic ciekawego, bo było, ale uznaliśmy, że sobie odpuścimy.
Poszłam tylko po dwa autografy: do Pauliny Hendel oraz do Michała Organiściaka.
Przeszliśmy przez wszystkie stoiska i kupiliśmy parę książek.
Nowe książki w biblioteczce:
Przyznam, że nie wiem, czy za rok udam się na Targi Książki jeśli będą się odbywać na Stadionie Narodowym. Z jednej strony mi się podobało. Bo fajna jest atmosfera na
nich, ale z drugiej strony było tak tłoczno, że aż ciężko było czasem coś dobrze obejrzeć.



Komentarze
Prześlij komentarz