Są autorzy, na których książki wręcz czekamy. Jesteśmy ciekawi, czym tym razem nas zaskoczą. Dla mnie taką autorką jest Rebecca F. Kuang, znana przede wszystkim z Wojen makowych. Pod koniec 2025 roku ukazała się jej najnowsza powieść — Katabaza. Kupiłam ją niemal od razu, jednak do dziś czekała na przeczytanie. Chciałam, aby szum wokół niej nieco opadł. Z tego, co widziałam, tę książkę albo się polubi, albo nie. Jakie są moje wrażenia? Zaraz się dowiecie.
Czy zastanawialiście się jak to jest zejść do piekła? Co może nas tam spotkać? I czy w ogóle da się z niego potem wydostać? W dużym skrócie o tym jest Katabaza.
Główną bohaterką powieści jest Alice Law, studentka Magii Analitycznej na Uniwersytecie Cambridge. Dziewczyna przyjechała do Londynu z Ameryki, aby uczyć się od najlepszych, a zwłaszcza od Jacoba Grimesa, uznawanego za najwybitniejszego maga w dziejach. Miała jeden cel: stać się najlepszą i móc bezpośrednio współpracować z tym profesorem. Wszystko układało się zgodnie z planem — udało jej się nawet wkupić w jego łaski. Pewnego dnia dochodzi jednak do tragicznego wypadku i Jacob Grimes umiera. Dla Alice jest to prawdziwa katastrofa: zostaje w obcym kraju, bez perspektyw na przyszłość, a dodatkowo zbliża się termin obrony, podczas gdy jej promotor nie żyje. W tej beznadziejnej sytuacji postanawia zejść do piekła i wydostać stamtąd profesora.
Przygotowywała się do tej wyprawy niezwykle intensywnie. Przeczytała wszystkie dostępne pozycje w bibliotece, sporządziła szczegółowe notatki i spakowała niezbędne rzeczy. Tuż przed wyruszeniem do piekła okazało się jednak, że nie zejdzie tam sama. Jej towarzyszem zostanie uczelniany rywal — Peter Murdoch. Dowiedział się o planach Alice, ponieważ sam również zamierzał udać się do piekła, by uwolnić profesora, który był także jego promotorem. Można więc rzec, że dla dziewczyny ta podróż miała okazać się podwójnym piekłem
To nie jest podróż do wnętrza ziemi. To zejście w najciemniejsze rejony obsesji, lojalności i akademickiej zależności. W kręgach piekła nie czekają demony z rogami - czekają grzesznicy. I pytania, które nie mają właściwych odpowiedzi.
Czy uda im się uwolnić profesora? Co czeka ich w piekle? I wreszcie — jak Alice i Peter dogadają się podczas tej niebezpiecznej wyprawy? Tego dowiecie się, sięgając po tę książkę.
Muszę przyznać, że książka bardzo mi się spodobała. Nie jest to kolejna Wojna makowa — jeśli szukacie podobnej dynamiki, tutaj jej nie znajdziecie. Zdecydowanie bliżej jej do Babel tej samej autorki. W obu powieściach pojawia się motyw życia akademickiego, choć każda traktuje o czymś innym: w Babel nawiązania dotyczą lingwistyki, w Katabazie — filozofii. Ponadto, moim zdaniem, Katabaza jest bardziej dojrzała. Oczywiście obie książki poruszają również tematy społeczne i inne kwestie, ale nie będziemy ich tutaj porównywać szczegółowo. Chcę jedynie zaznaczyć, że Katabaza z pewnością przypadnie do gustu osobom, które polubiły Babel.
Bardzo spodobało mi się wykreowanie postaci. Alice i Peter z pozoru są od siebie bardzo różni, ale gdy poznajemy ich bliżej, widać, jak wiele ich łączy. Alice jest niezwykle zdolna, lecz musi włożyć wiele wysiłku, by osiągnąć swój cel i stać się najlepszą w swojej dziedzinie. Pochodzi z przeciętnej, niczym się niewyróżniającej rodziny, ale ma wielkie marzenia, do których pragnie dotrzeć. Peter natomiast wychował się w zamożnym, wykształconym domu i sam okazuje się być geniuszem — wszystko przychodzi mu z łatwością. Jest lubiany przez kolegów i z pozoru bez problemu mógłby zostać asystentem profesora Grimesa.
Jednak nic w ich życiu nie jest takie proste. Początkowo Alice i Peter się lubili, ale z czasem ich relacja zaczęła się ochładzać. Alice zupełnie inaczej oceniła Petera, nie znając jego pełnej sytuacji życiowej, która miała ogromny wpływ na jego naukę. Peter z kolei kiedyś zobaczył Alice w niekorzystnej sytuacji i wyciągnął błędne wnioski. Okazało się, że długo żywili do siebie urazę, bo nie znali prawdy.
Historia Petera i Alice pokazuje, jak łatwo można się pomylić, oceniając innych pochopnie. Czasem wystarczy szczera rozmowa, by rozwiać nieporozumienia i odkryć prawdziwe intencje drugiej osoby.
Szczególnie spodobały mi się w książce rozważania filozoficzne, które zachęcały do refleksji nad sensem i wartością życia oraz nad przemijaniem. Autorka umiejętnie wplata te tematy w fabułę, dzięki czemu czytelnik nie tylko śledzi przygody bohaterów, ale też zastanawia się nad własnym życiem. Katabaza porusza także kwestie społeczne – pokazuje, że kobietom w świecie akademickim bywa trudniej i że często muszą wkładać więcej wysiłku, by zdobyć uznanie. W powieści znajdziemy subtelne wątki feministyczne, które nie dominują historii, ale dodają jej głębi i mogą prowokować do refleksji.
Jedynym elementem, którego w książce zabrakło, był dla mnie bardziej szczegółowy opis piekła. Wiemy, że nie jest to miejsce przyjemne, jednak bohaterowie stosunkowo łatwo przez nie przechodzą. Napotykają co prawda drobne przeszkody, ale nie stanowią one prawdziwego wyzwania — poradziliby sobie z nimi nawet w pojedynkę. Brakuje tu większego mroku i grozy, które mogłyby jeszcze bardziej podkreślić niebezpieczeństwo ich wyprawy. Głębsze ukazanie piekielnych realiów mogłoby wzmocnić napięcie i nadać historii dodatkowego dramatyzmu, sprawiając, że czytelnik jeszcze mocniej poczułby ryzyko, na jakie narażeni są bohaterowie
Jeśli lubicie fantastykę przeplataną z elementami filozofii, gorąco polecam tę książkę. Czytało mi się ją niezwykle przyjemnie i wciągająco. Nie mogę się już doczekać kolejnej powieści autorki, która ma ukazać się w Polsce jeszcze w tym roku.

Komentarze
Prześlij komentarz