Przejdź do głównej zawartości

Karnawał warszawski

 Zima to czas zabaw, balów, maskarad, jednym słowem - karnawału. A czy zastanawialiście się jak to wszystko wyglądało w XX wieku? W tym celu udałam się do Teatru Komedia na spektakl: “Karnawał Warszawski”.


Jak się dowiedziałam spektakl utrzymany został w starym gatunku teatralny - wodewilu. Jak czytamy na PWN jest to: “widowisko sceniczne o charakterze komedii lub farsy przeplatane piosenkami i wstawkami baletowymi”. W 1905 roku Cyryl Danielewski napisał “Gołe panny czyli Karnawał w Warszawie”. Dziś, w trochę uwspółcześnionej wersji, możemy oglądać ten spektakl w Teatrze Komedia.


Spektakl opowiadania o pewnej rodzinie z Pipidówka Wielkiego. Małżeństwo ma do wydania za mąż aż pięć córek. Jednak mieszkanie w tak małej miejscowości nie sprzyja poszukiwaniom kawalerów z perspektywami. Na dodatek, jak można wnioskować, młode panny nie wychodzą z domu, a o tym co się dzieje na zewnątrz dowiadują się głównie od swojej kucharki - Frani.


Wszystkie dziewczyny mają jedno marzenie: wyjechać do Warszawy. Wiążą z tym miastem duże nadzieje. Liczą na zabawy, atrakcje i oczywiście znalezienie miłości. Jednak wyjechać nie jest tak łatwo. Ostateczną decyzję musi podjąć pan domu. Jednak jak można wnioskować z nazwy spektaklu ulega on namowom córek. Co ich czeka w Warszawie? Czy ich marzenia się ziszczą? Czy Warszawa jest tak cudowna jak im się wydaje? Tego dowiecie się oglądając spektakl.


A co do miłości: na względzie trzeba mieć jedną rzecz: za mąż panny mają wyjść według starszeństwa, a więc np. jeśli najmłodsza znajdzie miłość nie może poślubić lubego dopóki nie wyda się za mąż najstarszej. Straszne, co nie?


W spektaklu występuje sporo piosenek i tańców. Ciekawe jest to, że układy taneczne nawiązują do naszych starych, ludowych tańców. Ciekawym pomysłem było wykorzystanie gry, która polegała na losowaniu jakiegoś miasta i tańczeniu charakterystycznego dla niego tańca. Chyba to mi się najbardziej spodobało w całym przedstawieniu.


Obsada: Helena Englert, Agnieszka Skrzypczak, Julia Kamińska, Barbara Kurdej - Szatan, Karol Puciaty, Artur Chamski, Marek Zawadzki, Krzysztof Szczepaniak


I coś co zasługuje na uznanie: w spektaklu udział wzięli również strażacy!


Muszę przyznać, że spektakl do mnie nie przemówił. Z wodewilem raczej się nie polubiliśmy 😅 Rzucane żarciki i aluzje nie bawiły mnie. Mimo wszystko cieszę się, że poszłam na ten spektakl. Na pewno było to nowe doświadczenie. Dzięki temu już wiem, że ten rodzaj sztuki nie jest dla mnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Katabaza

Są autorzy, na których książki wręcz czekamy. Jesteśmy ciekawi, czym tym razem nas zaskoczą. Dla mnie taką autorką jest Rebecca F. Kuang, znana przede wszystkim z Wojen makowych . Pod koniec 2025 roku ukazała się jej najnowsza powieść — Katabaza . Kupiłam ją niemal od razu, jednak do dziś czekała na przeczytanie. Chciałam, aby szum wokół niej nieco opadł. Z tego, co widziałam, tę książkę albo się polubi, albo nie. Jakie są moje wrażenia? Zaraz się dowiecie. Czy zastanawialiście się jak to jest zejść do piekła? Co może nas tam spotkać? I czy w ogóle da się z niego potem wydostać? W dużym skrócie o tym jest Katabaza . Główną bohaterką powieści jest Alice Law, studentka Magii Analitycznej na Uniwersytecie Cambridge. Dziewczyna przyjechała do Londynu z Ameryki, aby uczyć się od najlepszych, a zwłaszcza od Jacoba Grimesa, uznawanego za najwybitniejszego maga w dziejach. Miała jeden cel: stać się najlepszą i móc bezpośrednio współpracować z tym profesorem. Wszystko układało się zgodnie z pla...

Ubungo

W czasie wolny poza czytaniem książek i oglądaniem seriali lubię sięgać po planszówki. Sięgam po różnego rodzaju gry: karciane, strategiczne oraz logiczne. Z przyjemnością więc zagrałam w Ubungo . Jest to gra logiczna. Samo słowo “ubungo” oznacza “mózg”. Twórcy wymyślili więc świetną nazwę do tej gry: coś prostego i ezgotycznego. Jak podpowiada nam AI: Gra planszowa Ubongo została stworzona przez polsko-szwedzkiego projektanta Grzegorza Rejchtmana i pochodzi ze Szwecji, ale nazwa "Ubongo" (co znaczy "mózg" po suahili) nawiązuje do Afryki, gdzie działa firma społeczna Ubongo tworząca edukacyjne programy telewizyjne, co może wprowadzać w błąd. Zasady gry są bardzo proste. Każdy gracz otrzymuje planszę oraz dwanaście elementów. To co jest istotne: każda plansza ma inny wzór, który należy zapełnić kolorowymi elementami. Należy to zrobić w jak najkrótszym czasie - do gry dołączona jest bowiem klepsydra. Z pozoru może wydać się to proste, ale jest wiele kombinacji do zape...

Strażniczka feniksa

Lubicie chodzić do zoo? Oglądać wszystkie te egzotyczne zwierzęta? A co powiecie na zoo, w którym nie ma pand, tygrysów, małp ani innych znanych nam gatunków? Zamiast nich spotkacie smoki, gryfy czy feniksy. O zoo pełnym magicznych stworzeń opowiada książka S.A. MacLean Strażniczka feniksa . Główną bohaterką jest Aila. Młoda dziewczyna, około trzydziestu lat. Od dziecka marzyła, aby być opiekunką feniksów i je ratować. Uparcie szła do celu: czytała mnóstwo książek na ich temat oraz ukończyła specjalny kierunek. Udało jej się osiągnąć swój cel. Rozpoczęła pracę w zoo Sam Tamculo i była opiekunką ptaków, w tym feniksa silimalskiego. Mieć pod opieką takiego ptaka to wielki zaszczyt, ale i presja. W jej zoo przebywa bowiem tylko jeden feniks silimalski. Aila próbuje zrobić wszystko, aby odpowiednia organizacja przydzieliła jej jeszcze jednego feniksa pod skrzydła. Chce bowiem reaktywować program rozmnażania feniksów. To byłoby dobre dla jej ptaka oraz dla całego zoo. W skutek pewnych okoli...