W Polsce Formuła 1 stała się popularna dzięki Robertowi Kubicy. Pamiętam jak siadało się całą rodziną przed telewizorem i oglądało wyścigi. To było coś emocjonującego i niesamowitego. Później sporo mówiło się o związku Nicole Scherzinger i Lewisa Hamiltona. Czy zastanawialiście się jednak jak ten sport wygląda od kulis? Z odpowiedzią przychodzi nam Luke Smith wraz z książką Na polu startowym. Za kulisami Formuły 1.
F1 kojarzy się z czymś ekstrawaganckim i nieprzystępnym. W swoim reportażu Luke Smith chciał pokazać w prosty i przystępny sposób jak ten sport wygląda naprawdę i z czym się mierzy:
Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym fanem, który nie opuściła żadnego Grand Prix od dziesięcioleci, czy dopiero odkrywasz F1, chcę ci pokazać, dlaczego jest to sport - a nawet sposób na życie - niepodobny do niczego innego na świecie.
Mimo iż sama idea wyścigów jest znana od dawna, to pierwsze wyścigi o mistrzostwo odbyły się w 1950 roku. Od tego czasu jest to sport, który wciąż ewoluuje. Same bolidy zmieniają się z wyścigu na wyścig. Zespoły robią wszystko, aby ukryć wprowadzone modyfikacje przed konkurencją. Ich spryt nie zna granic.
W samym wyścigu F1 udział bierze 20 kierowców. Jak więc widać, nie każdy może znaleźć się w ścisłej czołówce. Zanim się uda się komuś dostać do drużyny marzeń najpierw ściga jest w F4, F3, F2 i na końcu jak mu się uda w F1. Trzeba mieć niebywały talent i zostać zauważonym. Ponadto jest dość drogi sport. Nie każdy może sobie na spełnianie marzeń. Bardzo istotne jest w tym momencie wsparcie rodziny, która niekiedy wyrzeka się wielu rzeczy, aby wesprzeć swoje dzieci. Rodzina - jest bardzo ważna w tym sporcie, co często podkreślają zarówno kierowcy jak i sam autor. Luke Smith również pasję do F1 dzielił ze swoją mamą, która była wielką fanką tych zawodów.
Pamiętam jak oglądałam F1 i zawsze byłam pełna podziwu, a zarazem zdumienia, gdy bolidy zjeżdżały na serwis, który trwał raptem parę sekund. Jak to w ogóle możliwe? Gdy jeździmy do mechanika to auto oddajemy “na dzień lub dwa”. Ale w sumie co się dziwić. Nawet kierowcy muszą być w stanie w razie wypadku zareagować bardzo szybko. W przypadku pożaru, czy też innego wypadku mają 7 sekund na opuszczenie kokpitu. Od razu sobie wyobraziłam ile czasu sama bym się wygrzebywała z takiego auta…
Cały zespół pracuje nad jednym: zwycięstwem. Kojarzycie z telewizji moment wręczenia nagród? Zawsze kończy się spryskiwaniem szampanem. Jest to chyba jedna z najbardziej widowiskowych części wyścigu. Podobało mi się jak w reportażu autor podkreślała, że ważni są nie tylko kierowcy, ale zespół. Oni również po zwycięstwie częstują się szampanem.
Organizatorzy robią co w ich mocy, aby przyciągać coraz to nowsze rzesze fanów. Zapraszane są znane osoby ze świata muzyki, np. Taylor Swift (jej koncert w ramach F1 jest dostępny na YT) jak również kina, np. Will Smith.
Autor w ciekawy sposób pokazał w jak wiele akcji Formuła 1 się angażuje, jak się rozwija i próbuje dostosować do teraźniejszości. Wydawać by się mogło, że poruszono w niniejszym reportażu mnóstwo kwestii poczynając od społecznych na ekologicznych kończąc. Wszystko jednak zostało wprowadzone w tak umiejętny i zrównoważony sposób, że czytelnik nie czuje się przytłoczony ogromem informacji.
Na koniec przytoczę jeszcze jeden cytat z książki odnośnie samej Formuły 1:
Ta branża jest ekscytująca (...) Udowadnia, że w warunkach współzawodnictwa tempo innowacyjności może znacznie przewyższać jakąkolwiek inną branżę. Takiej kreatywności i tempa innowacyjności nie da się osiągnąć nigdzie indziej.
Odsyłam Was przy okazji do:
serialu na Netflix - Formuła 1. Jazda o życie
muzyka - will.i.am & Lil Wayne - The Formula
Zachęcam Was do sięgnięcia po ten reportaż, niezależnie od tego, czy interesuje Was F1, czy też nie. Ta książka jest jak dobry wyścig - szybuje się przez nią. Po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej doceniam zespoły pracujące przy bolidach i ich umiejętności. Jest to jedna z nielicznych książek, którą miałam całą w znacznikach.

Komentarze
Prześlij komentarz