Przejdź do głównej zawartości

Niepamięć

Czy zastanawialiście się kiedyś co by było gdyby przeszłość znów zapukała do Waszych drzwi? Wpuścilibyście ją do środka? O takim powrocie do wydarzeń sprzed wielu lat jest spektakl „Niepamięć”.



Przyznam, że ciężko jest mi o tym spektaklu pisać. Byłam na nim 12.04.2025 r i nadal mam go w głowie. Może i powinnam od razu po spektaklu się zebrać i coś napisać, może tamte emocje by mi pomogły w wykrzesaniu paru zdań. Jak to się mówi: „Mądry Polak po szkodzie”.

 Akcja głównie toczy się w jednej z ekskluzywnych restauracji. Małżeństwo Agata i Marcin (gwiazda filmowa) mają wynajętą osobne pomieszczenie, taka sala VIP. Z ich rozmowy dowiadujemy się, że mają się tam spotkać z byłą żoną Marcina – Agnieszką i jej nowym partnerem – Kamilem. Marcin nie kontaktował się z byłą żoną od 12 lat. Agata wypytuje go o wspomnienia, mężczyzna jednak niewiele pamięta, ma tylko jakieś przebłyski pewnych wydarzeń. W końcu na spotkaniu zjawia się Agnieszka z Kamilem. Jak można się domyśleć – rozmowa na początku się nie klei. Są jakieś śmieszki, heheszki, czasem niezręczna cisza, ale wyczuwa się, że coś wisi w powietrzu. Dodam, że co jakiś czas kręci się wokół nich kelner, który wszystko słyszy, a na dodatek jest podejrzenie, że może w pomieszczeniu może być zainstalowany podsłuch, w końcu takie rzeczy się dzieją w luksusowych salach. I nagle spada bomba! Agnieszka oskarża byłego męża o przemoc podczas ich ostatniego wspólnego wyjazdu…

 I tutaj zaczyna się moment, który jest mi ciężko opisać. To jest prawdziwa gra na emocjach widzów. I jest to tak dobrze zagrane! Zero przerysowania. Siedziałam wbita w fotel. Tutaj wszystko miało znaczenie: słowa, artykulacja, głośność wypowiadanych zdań, ale i gesty, ruchy. I nagle gasną światła. Okazuje się, że to koniec spektaklu. Siedzę osłupiała: ale jak to? Gdzie jest odpowiedź? My do końca nie wiemy, czy Marcin skrzywdził w przeszłości Agnieszkę, czy nie. Zakończenie jest otwarte. Wszystko zależy od tego jak się zinterpretowało cały spektakl, komu się uwierzyło. Zaniemówiłam. Po spektaklu nie wiedziałam co powiedzieć. Emocje we mnie długo siedziały. To było naprawdę WOW!

Nie mogę nie wspomnieć o scenografii. To był czysty minimalizm. Biała kanapa na czarnym piasku (a przynajmniej coś w stylu piasku). Aktorzy ubrani na biało. I z wypowiedzi wiemy, że nasi bohaterowie pili czerwone wino, ale my jako widzowie widzieliśmy, że wlewana jest woda. Więc nawet pod kątem dodatków zachowano tę czystość. I wiecie co? Nie było nic więcej tam potrzebne, żadnych stolików, kwiatków itd… To by tylko zaburzyło obraz.

A ta gra aktorska! Klasa i jaki kunszt! Tak oddali wszystkie emocje, że należą im się ogromne brawa! Przyznam, że nie mogłam oderwać wzroku od Agnieszki Więdłochy. Zawsze chciałam zobaczyć ją na deskach teatru, wcześniej nie miałam okazji i w końcu udało mi się to marzenie spełnić. Nie zawiodłam się. Ale zaskoczyła mnie też Magdalena Kumorek. Kojarzyłam ją jedynie z serialu „Przepis na życie”. Jej postać była ge-nial-na! Nie zapominajmy również o panach grających w spektaklu: Rafale Królikowskim, Marcinie Korczu i Krystianie Pesta. Aż brak mi słów. Każdy z nich tak wiarygodnie i fantastycznie odegrał swoją rolę. Każdy z nich miał zupełnie inną postać, mocno do siebie kontrastowały, a jednocześnie się uzupełniały.

Przytoczę fragment opisu spektaklu, widniejący na stronie teatru i na ulotkach, który jeszcze bardziej może Was zachęcić do udania się na spektakl „Niepamięć”:


„Czy da się ROZLICZYĆ PRZESZŁOŚĆ?

Zapamiętywanie, to cała masa licznych działań, które świadomie lub nieświadomie uruchamiamy. Czasem przywołując coś z pamięci mylimy fakty z naszymi fantazjami lub reinterpretujemy wydarzenia w celu ochrony naszych emocji. Czasem wypieramy informacje, których nie chcemy pamiętać, bo są dla nas bolesne.

Niewinne wspomnienia i refleksje nad dawnym życiem otworzą niezabliźnione rany, które bolą po wielu latach – nawet jeśli nie do końca wiemy, czy wspomnienia te są prawdziwe. Przeszłość powróci z tak mocnym akcentem, że dotychczasowe życie naszych bohaterów okaże się kruchą i łatwą do zniszczenia konstrukcją. A emocji, podczas całego przedstawienia na pewno nie zabraknie”.


Muszę przyznać, że jest to jeden z najlepszych spektakli na jakich byłam w swoim życiu. Jeśli szukacie spektaklu, który nie tylko bawi, ale również przekazuje więcej emocji to „Niepamięć” jest właśnie dla Was. Pierwszy raz byłam na tragikomedii i byłam pod wrażeniem. Zdecydowanie warto udać się na ten spektakl. Polecam go z czystym sercem. Obejrzałam go parę dni temu, a nadal gdzieś we mnie siedzi.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Katabaza

Są autorzy, na których książki wręcz czekamy. Jesteśmy ciekawi, czym tym razem nas zaskoczą. Dla mnie taką autorką jest Rebecca F. Kuang, znana przede wszystkim z Wojen makowych . Pod koniec 2025 roku ukazała się jej najnowsza powieść — Katabaza . Kupiłam ją niemal od razu, jednak do dziś czekała na przeczytanie. Chciałam, aby szum wokół niej nieco opadł. Z tego, co widziałam, tę książkę albo się polubi, albo nie. Jakie są moje wrażenia? Zaraz się dowiecie. Czy zastanawialiście się jak to jest zejść do piekła? Co może nas tam spotkać? I czy w ogóle da się z niego potem wydostać? W dużym skrócie o tym jest Katabaza . Główną bohaterką powieści jest Alice Law, studentka Magii Analitycznej na Uniwersytecie Cambridge. Dziewczyna przyjechała do Londynu z Ameryki, aby uczyć się od najlepszych, a zwłaszcza od Jacoba Grimesa, uznawanego za najwybitniejszego maga w dziejach. Miała jeden cel: stać się najlepszą i móc bezpośrednio współpracować z tym profesorem. Wszystko układało się zgodnie z pla...

Ubungo

W czasie wolny poza czytaniem książek i oglądaniem seriali lubię sięgać po planszówki. Sięgam po różnego rodzaju gry: karciane, strategiczne oraz logiczne. Z przyjemnością więc zagrałam w Ubungo . Jest to gra logiczna. Samo słowo “ubungo” oznacza “mózg”. Twórcy wymyślili więc świetną nazwę do tej gry: coś prostego i ezgotycznego. Jak podpowiada nam AI: Gra planszowa Ubongo została stworzona przez polsko-szwedzkiego projektanta Grzegorza Rejchtmana i pochodzi ze Szwecji, ale nazwa "Ubongo" (co znaczy "mózg" po suahili) nawiązuje do Afryki, gdzie działa firma społeczna Ubongo tworząca edukacyjne programy telewizyjne, co może wprowadzać w błąd. Zasady gry są bardzo proste. Każdy gracz otrzymuje planszę oraz dwanaście elementów. To co jest istotne: każda plansza ma inny wzór, który należy zapełnić kolorowymi elementami. Należy to zrobić w jak najkrótszym czasie - do gry dołączona jest bowiem klepsydra. Z pozoru może wydać się to proste, ale jest wiele kombinacji do zape...

Strażniczka feniksa

Lubicie chodzić do zoo? Oglądać wszystkie te egzotyczne zwierzęta? A co powiecie na zoo, w którym nie ma pand, tygrysów, małp ani innych znanych nam gatunków? Zamiast nich spotkacie smoki, gryfy czy feniksy. O zoo pełnym magicznych stworzeń opowiada książka S.A. MacLean Strażniczka feniksa . Główną bohaterką jest Aila. Młoda dziewczyna, około trzydziestu lat. Od dziecka marzyła, aby być opiekunką feniksów i je ratować. Uparcie szła do celu: czytała mnóstwo książek na ich temat oraz ukończyła specjalny kierunek. Udało jej się osiągnąć swój cel. Rozpoczęła pracę w zoo Sam Tamculo i była opiekunką ptaków, w tym feniksa silimalskiego. Mieć pod opieką takiego ptaka to wielki zaszczyt, ale i presja. W jej zoo przebywa bowiem tylko jeden feniks silimalski. Aila próbuje zrobić wszystko, aby odpowiednia organizacja przydzieliła jej jeszcze jednego feniksa pod skrzydła. Chce bowiem reaktywować program rozmnażania feniksów. To byłoby dobre dla jej ptaka oraz dla całego zoo. W skutek pewnych okoli...