Wakacje to czas podróży zarówno tych po świecie jak i tych literackich. Książki mogą nam pomóc odkrywać światy te fikcyjne, ale również lepiej poznać te prawdziwe. Tym razem udałam się w podróż do Hiszpanii, a tak dokładniej - do Barcelony. Dzięki książce Joan de Deu Prats Barcelona. Opowieści o mieście odkryłam tajniki tego miasta.
Barcelona kojarzy się głównie z piłką nożną. Nawet, gdy wpisałam w przeglądarkę Google hasło Barcelona od razu pojawiła się tablica wyników ich słynnego klubu FC Barcelona. W Polsce jest dodatkowo znany ten klub za sprawą Roberta Lewandowskiego, który dołączył do niego w 2022 roku. W książce Barcelona. Opowieści o mieście nie zabraknie i ciekawostek związanych ze sportem. Wspomniany reportaż przeczytałam w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Znak.
Książka ma ciekawą konstrukcję: jest w formie pytań i odpowiedzi. Dzięki temu nie trzeba jej czytać w klasyczny sposób, strona po stronie:
Książkę można czytać na wiele sposobów: otworzyć na dowolnej stronie, wybrać jakąś konkretną epokę, albo prześledzić chronologię miasta (...).
Znajdziecie tu odpowiedzi na najbardziej oczywiste pytania dotyczące klimatu, geografii, historii i społeczeństwa, wzbogacone o rozmaite ciekawostki (...). (słowa autora)
Muszę jednak przyznać, że taka forma ma swoje plusy i minusy. Zacznijmy od pozytywów. Ta forma pozwala łatwiej przyswoić wiedzę. Może to być przydatne chociażby w podróży. Ponadto jest to dobra forma, zwłaszcza dla osób, które nie lubią zbyt długich treści i tradycyjnych reportaży. Taka konstrukcja pozwala wprowadzić wiele niepowiązanych z sobą tematów, dzięki czemu dane zagadnienie może czytelnika dodatkowo zainteresować, bowiem każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkowo może zachęcić odbiorców do rozszerzenia zdobytej wiedzy.
Jak wspomniałam taka forma ma również minusy. Brak tu człowieka, a więc emocji. Książka skupia się bowiem głównie na faktach. Brakuje kontekstów, czy to społecznych, czy historycznych. Co prawda autor próbował z tego jakoś wybrnąć, chociażby poprzez tworzenie chronologii, ale brakowało mi pełnego kontekstu. I brakuje tutaj tego co lubię w reportażach: obserwacji autora.
Przyznaję, że autor pisze w ciekawy sposób. Ma barwny i lekki styl, dzięki czemu czytelnik nie jest wstanie się znudzić. Wyczuwa się, że autor naprawdę kocha to miasto. Starał się pokazać jak jest ono barwne i ciekawe.
Warto również wspomnieć o wydaniu książki. Okładka przykuwa wzrok. Bije od niej ciepło i czuć te wakacyjne klimaty. Jakość papieru również jest bardzo dobra. Lubię takie porządne wydania. Jeśli jesteście “okładkowymi srokami”, albo chcecie podarować komuś nie tylko ciekawą, ale i ładną książkę, to ta będzie jak znalazł.

Komentarze
Prześlij komentarz