Wiele się słyszy o wielkości Ameryki. Ten obraz jednak w ostatnich latach zaczął się kruszyć. W książce Andrzeja Kohuty Ameryka. Dom podzielony znajdziemy analizę problemów ostatnich lat z jakimi zmierzyły się Stany Zjednoczone.
Muszę przyznać, że sceptycznie podchodziłam do tego reportażu. Stany Zjednoczone to nie jest kierunek, o którym chętnie czytam. W jakiś sposób patrzyłam na ten kraj jak na otwartą księgę. Jakim więc zaskoczeniem był dla mnie ten reportaż.
W książce znajdziemy analizę największych bolączek, z którymi borykają się Stany Zjednoczone. Nie brak tu informacji o rasizmie, a co za tym idzie - brutalności policji. Autor przygląda się także tak zwanemu “amerykańskiemu snu”:
określenie wyrażające ideały demokracji, równości i wolności oraz przekonanie o dostępnej dla wszystkich szansie zrobienia kariery i majątku (PWN. Słownik Języka Polskiego)
Kiedyś być może ta idea przyświecała temu państwu, dziś i ona zaczyna pomału topnieć. Autor pokazuje również kto “ma prawo” śnić o ideałach. Nie powinny być one bowiem dostępne dla każdego. Ameryka to “dom podzielony”. Mimo pięknego obrazku, który Amerykanie próbują nam pokazać jest tam wiele podziałów wewnętrznych, z którymi muszą się jakoś uporać.
Autor nie pomija również polityki zagranicznej. Pokazuje na czym polega konflikt amerykańsko-chiński. Od jakiegoś czasu między oboma państwami trwa wyścig technologiczny. Konflikt jednak zaostrzył się po wybuchu pandemii Covid-19. Nie wiadomo w jaką stronę potoczy się spór obu państw. Na pewno warto mieć oczy zwrócone w stronę Tajwanu.
(...) wielu ekspertów i polityków z niepokojem patrzy na Tajwan. Wyspa, która uzyskała polityczną niezależność od kontynentalnych Chin po zwycięstwie komunistów w wojnie domowej, wciąż pozostaje suwerenna. Mimo to Pekin nie traci nadziei na jej odzyskanie. Trudno sobie wyobrazić, by nastąpiło to w równie pokojowy sposób jak stopniowa likwidacja autonomii Hongkongu. Mnożą się obawy, że Chiny mogą spróbować przyłączyć wyspę siłą, prowokując lokalny konflikt zbrojny.
W tym miejscu polecam dwa reportaże od Wydawnictwa Szczeliny. Pierwszym z nich jest Chiński obwarzanek. Od Tajwanu po Tybet, czyli jak Chiny tworzą imperium Michała Lubiny. Autor w swojej książce opisuje miejsca, w których był. W tej książce poznajemy nie Chiny centralne, lecz jej obrzeża. Jest to ciekawa perspektywa. Książkę czyta się jednym tchem. Kolejnym reportażem, po który warto sięgnąć jest Tajwan - wyspa w oku cyklonu. Walka o przyszłość demokracji na świecie Kristoffera Rønneberga. Przyznam, że tej książki nie czytałam, ale mój mąż mówi, że warto.
Wracając jednak do reportażu Andrzeja Kohuty i polityki zagranicznej. Nie brak tu również odniesień do relacji Stanów z Rosją. Różne się one układały na przestrzeni lat. Zimna wojna, wyścig o podbój kosmosu, były też momenty względnego spokoju. Niemniej wiele się słyszało o wpływach rosyjskich na wybory prezydenckie w USA. Obecna sytuacja też nie sprzyja poprawnym relacjom pomiędzy państwami.
Autor nie zapomina również wspomnieć o konfliktach zbrojnych, w które wplątała się Ameryka. O ich skutkach przeczytacie w niniejszej książce. Autor wspomina jeszcze o wielu innych aspektach, które mają wpływ na obecny obraz Stanów Zjednoczonych.
W książce znajdziemy nie tylko analizę współczesnych wydarzeń. Autor nie raz odwołuje się do historii. Przeszłość można traktować jak lustro. Dzięki temu łatwiej jest zrozumieć bieżące wydarzenia.
Reportaż został napisany w 2022 roku. Autor w ciekawy i przystępny sposób pokazał bolączki Ameryki. Mimo iż od publikacji książki minęło już wiele lat, to stanowi ona świetny wstęp do zrozumienia obecnej sytuacji międzynarodowej. Z chęcią sięgnę po inną książkę autora - Bitwa o Amerykę. Czy to koniec Stanów Zjednoczonych, jakie znamy?

Komentarze
Prześlij komentarz