Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego się wściekamy

Każdego dnia towarzyszy nam cała gama emocji. Dzięki nim się śmiejemy, wzruszamy, czujemy, że szybciej bije nam serduszko. Emocje pomagają nam w budowaniu relacji międzyludzkich, czy też informują nas o tym co jest dla nas dobre, a co złe. Nie każda emocja jest łatwa. Z niektórymi ciężko na sobie poradzić. O jednej z nich, a mianowicie o złości, opowiada książka Dlaczego się wściekamy. Jak uczynić złość swoim sprzymierzeńcem Ryana Martina.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Bellona.


Ryan Martin jest psychologiem, specjalizuje się w badaniach i pracy klinicznej nad gniewem. Wygłosił wykład  TED w 2019 roku - Dlaczego się wściekamy - i dlaczego wychodzi nam to na zdrowie. Jest to krótki filmik, ale warto go wysłuchać. Jeśli nie znacie angielskiego, żaden problem, można włączyć napisy po polsku 😉


Gniew kojarzy nam się z czymś złym. Zaliczamy go do uczuć negatywnych. Jednak Ryan Martin w swojej książce pokazuje, że złość nie musi być zła. Jest to ważna i potrzebna. To od nas zależy jak ją wykorzystamy. Dobrze, że ją odczuwamy.


Złość to nie tylko krzyk, furia czy wybuch. To emocjonalne ostrzeżenie, że nasze granice zostały naruszone, że spotkała nas jakaś niesprawiedliwość, że czas coś zmienić. A jednak wciąż staramy się ją tłumić lub ignorować. (Opis od Wydawcy)


Ta książka nie jest zwykłym poradnikiem. Oczywiście, znajdziemy tu jakieś sposoby na radzenie sobie ze złością. Po każdym rozdziale autor umieścił również ćwiczenia. Jest to jednak książka, która ma nam pomóc zrozumieć to uczucie. Okazuje się, że nie jest ono zerojedynkowe. Złość bowiem można przekształcić w siłę. Może stać się naszym motorem napędowym do zmian. Nie zawsze musi niszczyć relacje, wręcz przeciwnie, może je budować. Ważne, aby nie dopuścić tego uczucia do eksplozji.


Jest to książka, która skłania do refleksji. Pokazuje, że emocje, nawet te trudne, mogą być paliwem do działania. Nauka samego siebie jest bardzo ważna. Świadomość własnych emocji to źródło siły i motywacji. Zamiast się biczować - działaj. Dlaczego się wściekamy to prosta i jednocześnie dogłębna analiza uczucia jakim jest złość. Polecam Wam tę książkę.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Katabaza

Są autorzy, na których książki wręcz czekamy. Jesteśmy ciekawi, czym tym razem nas zaskoczą. Dla mnie taką autorką jest Rebecca F. Kuang, znana przede wszystkim z Wojen makowych . Pod koniec 2025 roku ukazała się jej najnowsza powieść — Katabaza . Kupiłam ją niemal od razu, jednak do dziś czekała na przeczytanie. Chciałam, aby szum wokół niej nieco opadł. Z tego, co widziałam, tę książkę albo się polubi, albo nie. Jakie są moje wrażenia? Zaraz się dowiecie. Czy zastanawialiście się jak to jest zejść do piekła? Co może nas tam spotkać? I czy w ogóle da się z niego potem wydostać? W dużym skrócie o tym jest Katabaza . Główną bohaterką powieści jest Alice Law, studentka Magii Analitycznej na Uniwersytecie Cambridge. Dziewczyna przyjechała do Londynu z Ameryki, aby uczyć się od najlepszych, a zwłaszcza od Jacoba Grimesa, uznawanego za najwybitniejszego maga w dziejach. Miała jeden cel: stać się najlepszą i móc bezpośrednio współpracować z tym profesorem. Wszystko układało się zgodnie z pla...

Ubungo

W czasie wolny poza czytaniem książek i oglądaniem seriali lubię sięgać po planszówki. Sięgam po różnego rodzaju gry: karciane, strategiczne oraz logiczne. Z przyjemnością więc zagrałam w Ubungo . Jest to gra logiczna. Samo słowo “ubungo” oznacza “mózg”. Twórcy wymyślili więc świetną nazwę do tej gry: coś prostego i ezgotycznego. Jak podpowiada nam AI: Gra planszowa Ubongo została stworzona przez polsko-szwedzkiego projektanta Grzegorza Rejchtmana i pochodzi ze Szwecji, ale nazwa "Ubongo" (co znaczy "mózg" po suahili) nawiązuje do Afryki, gdzie działa firma społeczna Ubongo tworząca edukacyjne programy telewizyjne, co może wprowadzać w błąd. Zasady gry są bardzo proste. Każdy gracz otrzymuje planszę oraz dwanaście elementów. To co jest istotne: każda plansza ma inny wzór, który należy zapełnić kolorowymi elementami. Należy to zrobić w jak najkrótszym czasie - do gry dołączona jest bowiem klepsydra. Z pozoru może wydać się to proste, ale jest wiele kombinacji do zape...

Strażniczka feniksa

Lubicie chodzić do zoo? Oglądać wszystkie te egzotyczne zwierzęta? A co powiecie na zoo, w którym nie ma pand, tygrysów, małp ani innych znanych nam gatunków? Zamiast nich spotkacie smoki, gryfy czy feniksy. O zoo pełnym magicznych stworzeń opowiada książka S.A. MacLean Strażniczka feniksa . Główną bohaterką jest Aila. Młoda dziewczyna, około trzydziestu lat. Od dziecka marzyła, aby być opiekunką feniksów i je ratować. Uparcie szła do celu: czytała mnóstwo książek na ich temat oraz ukończyła specjalny kierunek. Udało jej się osiągnąć swój cel. Rozpoczęła pracę w zoo Sam Tamculo i była opiekunką ptaków, w tym feniksa silimalskiego. Mieć pod opieką takiego ptaka to wielki zaszczyt, ale i presja. W jej zoo przebywa bowiem tylko jeden feniks silimalski. Aila próbuje zrobić wszystko, aby odpowiednia organizacja przydzieliła jej jeszcze jednego feniksa pod skrzydła. Chce bowiem reaktywować program rozmnażania feniksów. To byłoby dobre dla jej ptaka oraz dla całego zoo. W skutek pewnych okoli...