Czym jest dla Was muzyka? Muzyka towarzyszy ludziom od wieków. To nie tylko dźwięki instrumentów, ale również natury: szum wiatru, szelest liści. Potrafi wydobyć z nas wiele emocji i je odzwierciedlać. O muzyce i sztuce strojenia fortepianów jest książka Las z wełny i stali Natsu Miyashita.
Książkę dostałam od Patrycji (obszyte_slowami).
O czym jest treść książki najlepiej mówi jej opis:
Tomura, nastolatek z małego miasta na dalekiej północy Japonii, pewnego dnia zostaje przypadkowym świadkiem strojenia szkolnego fortepianu. Dźwięk instrumentu przypomina mu górski las w rodzinnych stronach. Oczarowany tym brzmieniem chłopak postanawia zostać stroicielem. Obserwujemy jego pierwsze kroki w tym tajemniczym i wymagającym zawodzie, równocześnie podziwiając piękną i dramatyczną scenerię Hokkaido. Wraz z młodym stroicielem zagłębiamy się w świat muzyki i przyrody, które są ze sobą nierozerwalnie związane. (Opis z Lubimy Czytać)
Jest to książka o dojrzewaniu i poznawaniu samego siebie. Nasz młody bohater dopiero poznaje życie. Bywa naiwny i czasem pochopnie się za coś bierze. Odkrywa również uczucia, których wcześniej nie znał.
Książka ta pokazuje, czym są marzenia i że droga do ich spełnienia nie zawsze jest prosta, czasem wymaga ogrom pracy. Jest to również książka o pięknie. Czym bowiem jest piękno? Czy da się to pojęcie zdefiniować? Każda z postaci inaczej je odbiera, widzi je w czymś innym.
Jaki ja mam problem z tą książką! Sięgnęłam po nią z wielkim zapałem. Spodziewałam się, że będzie to powieść nostalgiczna i powolna. Czytając pierwsze pięćdziesiąt stron mówiłam: “Wow! To jest świetne! Jaka ta książka jest piękna!”. Jednak im dalej w las tym gorzej. Ta książka była aż za wolna. Końcówkę wymęczyłam i to dosłownie. Mniej więcej w połowie chciałam ją odłożyć. Zawód stroiciela wydaje się być ciekawym zajęciem. Jest to praca przy instrumencie. Można powiedzieć, że muzykę tworzy nie tylko kompozytor i muzyk, ale również stroiciel. Bowiem to od tego ostatniego zależy jak będzie działać instrument oraz jakie brzmienie będzie on wydobywać. Jest to zawód obcujący z pięknem. Między innymi to próbował przekazać nam autor. W jaki rozlazły sposób to zrobił… Wydaje mi się, że gdyby ta niewielka książeczka została skrócona o mniej więcej połowę, to byłaby ciekawsza.
Las z wełny i stali to książka o pięknie i sztuce. Z całą pewnością była poprawna. Mnie niestety nie oczarowała.

Komentarze
Prześlij komentarz