Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy działa już od dziesiątek lat - całe moje życie. W tym roku celem było: Diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów i grano pod hasłem: Zdrowe brzuszki naszych dzieci. Już od wielu lat WOŚP to nie tylko zbiórki pieniężne, ale również różne atrakcje organizowane w wielu miastach w Polsce. W mojej miejscowości w tym roku był koncert zespołu Strachy na Lachy.
Przyznam, że nie jestem fanką tego zespołu i kojarzyłam jedynie jeden ich utwór - Dzień dobry, kocham Cię. Początkowo planowałam wyjazd na koncert do Warszawy, jednak panujące mrozy skutecznie mnie do tego zniechęciły i ostatecznie wybrałam wydarzenie bliżej domu. Tym bardziej że Strachy na Lachy to zespół kultowy, a mój mąż go lubi. Na koncert wybraliśmy się rodzinnie — z moją mamą oraz ciocią i wujkiem. Udało nam się nawet zająć miejsca w pierwszym rzędzieMam w sobie taką cechę, że gdziekolwiek idę, staram się dobrze bawić. Tak było i na tym koncercie — tańczyłam, klaskałam, a gdy znałam jakiś fragment, śpiewałam razem z zespołem. Mimo to stwierdzam szczerze, że ta muzyka nie jest w moim guście — zupełnie nie moje klimaty. Widziałam, że młodzież wokół świetnie się bawiła, pełna energii, podczas gdy mnie zdarzało się ziewać. Nie mogę powiedzieć, że koncert był zły, absolutnie tak nie było, po prostu to muzyka, która mnie nie porwała.
Strachy na Lachy to klasyka i wielbiciele rocka z pewnością ten zespół kojarzą. Ja się najgorzej nie bawiłam, a przy okazji wsparłam WOŚP, bo w końcu tego dnia najważniejsza była pomoc.
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz