Ma się wrażenie, że obecnie coraz więcej mówi się o różnych chorobach i zaburzeniach, zarówno tych fizycznych, jak i psychicznych. Choć społeczeństwo staje się bardziej otwarte na osoby mierzące się z różnymi trudnościami, wciąż uczymy się je rozumieć i żyć obok nich z większą świadomością. Dlatego cieszę się, że rodzice dzieci z diagnozami coraz częściej wychodzą z cienia i dzielą się swoimi doświadczeniami. Książki takie jak Autyzm ma głos są potrzebne, ponieważ pozwalają lepiej poznać codzienność rodzin, których życie wygląda inaczej, niż często sobie wyobrażamy.
Książka przeczytana w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Harde.
Ze względu na swoje wykształcenie mam już pewną wiedzę na temat autyzmu i zaburzeń ze spektrum, dlatego z ciekawością sięgnęłam po Autyzm ma głos. Byłam przede wszystkim ciekawa perspektywy rodziców i ich codziennych doświadczeń.Książka została podzielona na tematyczne rozdziały dotyczące między innymi diagnozy, edukacji, relacji rodzinnych czy przyszłości dzieci w spektrum. Trzy autorki dzielą się swoimi historiami, pokazując, jak różnie może wyglądać życie z tą samą diagnozą. To właśnie ta różnorodność była dla mnie jednym z największych atutów tej książki.
Bardzo lubię książki przedstawione z perspektywy różnych osób. To jeden z moich ulubionych zabiegów w literaturze. Tym razem jednak nie do końca się sprawdził. Miałam wrażenie, że ciągłe przechodzenie od jednej historii do drugiej sprawiało, że żadnej z nich nie mogłam poznać wystarczająco dobrze. Chętnie przeczytałabym najpierw pełniejszą historię każdej z autorek, a jeszcze ciekawsze byłyby dla mnie ich wzajemne rozmowy. Interesujące byłoby zobaczenie, w jakich kwestiach mają podobne zdanie, a gdzie ich doświadczenia i podejście do różnych tematów się różnią.
Doceniam natomiast szczerość autorek. Nie próbują one tworzyć ani przesadnie optymistycznego, ani wyjątkowo dramatycznego obrazu życia z dzieckiem w spektrum. Pokazują codzienność wraz z jej trudnościami, lękami i małymi sukcesami, które często mają ogromne znaczenie.
Nie była to dla mnie książka odkrywcza pod względem wiedzy, ale uważam, że jest potrzebna. Daje głos rodzicom, pozwala lepiej zrozumieć ich codzienność i pokazuje, jak różne oblicza może mieć autyzm.

Komentarze
Prześlij komentarz