Przejdź do głównej zawartości

Wakacyjne łamigłówki. Gimnastyka umysłu dla młodszych i starszych

Lato kojarzy się z odpoczynkiem, podróżami i długimi, słonecznymi dniami. Wakacyjne wyjazdy, godziny spędzone w podróży, a nawet spokojne popołudnia w ogrodzie lub na balkonie to doskonała okazja, by sięgnąć po ciekawe łamigłówki. Na takie okazje przydatna może się okazać książka Wakacyjne łamigłówki. Gimnastyka umysłu dla młodszych i starszych autorstwa Gareth Mood. 


Książka przeczytana, a raczej rozpracowywana 🤭 w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Znak Koncept.


Książka towarzyszyła mi podczas długiego weekendu w związku z Bożym Ciałem. Przypomniały mi się lata dzieciństwa i nastoletnie. Pamiętam jak miałam książeczki z podobnymi łamigłówkami. Lubiłam je rozwiązywać (nie koniecznie, gdy mi coś nie wychodziło 😅).


Znajdziemy tutaj łamigłówki o różnym stopniu trudności. Bez problemu mogą je rozwiązywać zarówno starsi jak i młodsi odbiorcy. Zadania są w niej bardzo różnorodne. Mamy tu do czynienia z zadaniami słownymi jak i liczbowymi. Nie brak tu łamigłówek, zagadek i labiryntów. Jedne formy zadań są nam dobrze znane, inne mogą wydawać się nam nowe, bądź przedstawione w inny sposób. To super! W ten sposób stymulujemy nasz mózg.


Autor we wstępie wspomina, że nie ma co się poddawać. Jeśli nie zna się rozwiązania to warto sięgać do odpowiedzi, albo poprosić kogoś o pomoc. Na błędach też się uczymy. Czasem możemy czuć irytację podczas rozwiązywania zadań, bo widzimy, że coś nam nie wychodzi. Wtedy trzeba je odstawić i wrócić do niego później. W końcu po jakimś czasie patrzymy na problem z innej perspektywy. Autor podkreśla, że ta książka ma być dla nas przyjemnością.


Wakacyjne łamigłówki. Gimnastyka umysłu dla młodszych i starszych udowadnia, że wakacyjna rozrywka może nie tylko bawić, ale także rozwijać spostrzegawczość, logiczne myślenie i kreatywność.


Polecam Wam tę książkę! Łączy w sobie przyjemne z pożytecznym. Bardzo podoba mi się ta forma spędzania wolnego czasu, zwłaszcza teraz, gdy pogoda dopisuje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Katabaza

Są autorzy, na których książki wręcz czekamy. Jesteśmy ciekawi, czym tym razem nas zaskoczą. Dla mnie taką autorką jest Rebecca F. Kuang, znana przede wszystkim z Wojen makowych . Pod koniec 2025 roku ukazała się jej najnowsza powieść — Katabaza . Kupiłam ją niemal od razu, jednak do dziś czekała na przeczytanie. Chciałam, aby szum wokół niej nieco opadł. Z tego, co widziałam, tę książkę albo się polubi, albo nie. Jakie są moje wrażenia? Zaraz się dowiecie. Czy zastanawialiście się jak to jest zejść do piekła? Co może nas tam spotkać? I czy w ogóle da się z niego potem wydostać? W dużym skrócie o tym jest Katabaza . Główną bohaterką powieści jest Alice Law, studentka Magii Analitycznej na Uniwersytecie Cambridge. Dziewczyna przyjechała do Londynu z Ameryki, aby uczyć się od najlepszych, a zwłaszcza od Jacoba Grimesa, uznawanego za najwybitniejszego maga w dziejach. Miała jeden cel: stać się najlepszą i móc bezpośrednio współpracować z tym profesorem. Wszystko układało się zgodnie z pla...

Ubungo

W czasie wolny poza czytaniem książek i oglądaniem seriali lubię sięgać po planszówki. Sięgam po różnego rodzaju gry: karciane, strategiczne oraz logiczne. Z przyjemnością więc zagrałam w Ubungo . Jest to gra logiczna. Samo słowo “ubungo” oznacza “mózg”. Twórcy wymyślili więc świetną nazwę do tej gry: coś prostego i ezgotycznego. Jak podpowiada nam AI: Gra planszowa Ubongo została stworzona przez polsko-szwedzkiego projektanta Grzegorza Rejchtmana i pochodzi ze Szwecji, ale nazwa "Ubongo" (co znaczy "mózg" po suahili) nawiązuje do Afryki, gdzie działa firma społeczna Ubongo tworząca edukacyjne programy telewizyjne, co może wprowadzać w błąd. Zasady gry są bardzo proste. Każdy gracz otrzymuje planszę oraz dwanaście elementów. To co jest istotne: każda plansza ma inny wzór, który należy zapełnić kolorowymi elementami. Należy to zrobić w jak najkrótszym czasie - do gry dołączona jest bowiem klepsydra. Z pozoru może wydać się to proste, ale jest wiele kombinacji do zape...

Strażniczka feniksa

Lubicie chodzić do zoo? Oglądać wszystkie te egzotyczne zwierzęta? A co powiecie na zoo, w którym nie ma pand, tygrysów, małp ani innych znanych nam gatunków? Zamiast nich spotkacie smoki, gryfy czy feniksy. O zoo pełnym magicznych stworzeń opowiada książka S.A. MacLean Strażniczka feniksa . Główną bohaterką jest Aila. Młoda dziewczyna, około trzydziestu lat. Od dziecka marzyła, aby być opiekunką feniksów i je ratować. Uparcie szła do celu: czytała mnóstwo książek na ich temat oraz ukończyła specjalny kierunek. Udało jej się osiągnąć swój cel. Rozpoczęła pracę w zoo Sam Tamculo i była opiekunką ptaków, w tym feniksa silimalskiego. Mieć pod opieką takiego ptaka to wielki zaszczyt, ale i presja. W jej zoo przebywa bowiem tylko jeden feniks silimalski. Aila próbuje zrobić wszystko, aby odpowiednia organizacja przydzieliła jej jeszcze jednego feniksa pod skrzydła. Chce bowiem reaktywować program rozmnażania feniksów. To byłoby dobre dla jej ptaka oraz dla całego zoo. W skutek pewnych okoli...