Czy wyobrażacie sobie wakacje bez zasięgu i internetu, a co za tym idzie – bez telefonu? W dzisiejszych czasach wydaje się to czymś absurdalnym. Telefon służy nam przecież do komunikacji z innymi ludźmi, sprawdzania różnych informacji i do rozrywki. Na najgorsze wakacje życia zostało wysłane rodzeństwo - Dorota i Daniel. O ich wakacyjnym koszmarze możecie przeczytać w książce Michała Kuźmińskiego Złodziej czasu.
Chodzą po podwórku. Wspinają się na drzewa, ale to wszystko im się trochę nudzi. W domu nie ma zbyt wielu atrakcji dla dzieci. Wujostwo ma mnóstwo książek. Daniel lubi, gdy ktoś mu czyta bajki, ale Dorotka nie jest miłośniczką literatury.
Pewnego dnia do domu dochodzi do włamania. To wydarzenie staje początkiem wielkiej szpiegowskiej przygody dzieciaków. Okazuje się bowiem, że w domu został ukryty skarb. Dorota i Daniel postanawiają go odnaleźć. Czy im się uda? Czy dowiedzą się kim był złodziej? Tego dowiecie się ze Złodzieja czasu.
Jeśli myślicie, że wiecie co się kryje pod wyrażeniem „złodziej czasu” to uwierzcie mi, że nie. Ten tytuł jest przewrotny i odnosi się do różnych kwestii. Gdy zaczynałam tę książkę sądziłam, że od razu wiem, do czego autor nawiązuje, ale ze strony na stronę coraz bardziej autor mnie zaskakiwał. Wpadłam tutaj w pułapkę umysłu i szukałam tylko prostego rozwiązania. Autor na szczęście super bawi się słowem i skojarzeniami.
Fabuła również nie jest taka prosta. Jest bardzo przewrotna i pełna intryg. Mimo iż książka skierowana jest do młodszego czytelnika: 9-12 lat, to się dobrze przy niej bawiłam. Nic w tej powieści nie jest takie oczywiste. Jest to świetna książka kryminalna dla młodych czytaczy.
Bardzo spodobało mi się to, że akcja rozgrywa się na Dolnym Śląsku i autor nawiązuje do tej poniemieckości. W bardzo ciekawy i prosty sposób przekazywana jest historia tych regionów. Nie brak tu również nawiązań do przesiedleńców z Kresów Wschodnich, którzy pojawili się na Dolnym Śląsku w 1945 roku.
Jest to jedna z tych książek, które wciągają od pierwszych stron. Nie dość, że uczą czegoś, to jeszcze pokazują, że można odkryć w sobie różne pasje, że można złapać na coś bakcyla. Czasem nawet z pozoru nudne rzeczy mogą okazać się bardzo ciekawe, wystarczy znaleźć do tego odpowiednie podejście.
Jeśli chcecie kupić swoim pociechom jakąś ciekawą książkę, która nie tylko bawi, ale i uczy oraz rozwija wyobraźnię to zdecydowanie Złodziej czasu będzie dobrym wyborem.

Komentarze
Prześlij komentarz