Przejdź do głównej zawartości

Dusza miecza

Ile człowiek jest wstanie zrobić w imię czegoś co kocha i wierzy? A co jeśli do tego dochodzić uczucie do drugiej osoby? O ciężkich wyborach pomiędzy ideą a miłością jest drugi tom z serii Cień Kitsune - Dusza miecza autorstwa Julie Kagawa.

Odszedł. Tatsumiego już nie ma. Kontrolę nad jego ciałem przejął potężny demon - Hakaimono, który przez lata zamknięty był w mieczu. Jest wściekły na ludzi, zwłaszcza na Klan Cienia, który go uwięził. Udaje się więc na poszukiwanie Genno, Władcy Demonów. Chce, aby mag uwolnił go na dobre, a co za tym idzie: trzeba złamać klątwę. Jednak, aby tego dokonać Hakaimono musi dać coś w zamian. Postanawia zdobyć dla Genno fragment Zwoju Tysiąca Modlitw.


Tymczasem, po ciężkich wydarzeniach, Yumeko udaje się w dalszą drogę wraz z mistrzem Jiro, Taiyo Daisuke, Reike oraz roninem Okame. Towarzyszą im dwa psy Chu i Ko, które w rzeczywistości są strażnikami kaplicy i mają pilnować fragmentu zwoju. Ich cel jest prosty: dotrzeć do Świątyni Stalowego Pióra. Muszą odnieść tam fragment zwoju, który Yumeko ma stale przy sobie i ostrzec mnichów przed zbliżającym się niebezpieczeństwem. Po drodze jednak natrafiają na członków Klanu Cienia, którzy zaprowadzają ich na spotkanie z daimyo Klanu Cienia. Kobieta pragnie, aby Yumeko ocaliła Tatsumiego. Dziewczyna obiecuje, że to zrobi. Czy uda jej się dotrzeć do Świątyni Stalowego Pióra na czas? Czy wypędzi Hakaimono z ciała Tatsumiego? Tego dowiecie się z tej części.


W tej części również poznajemy historię z różnych perspektyw. Niezmienna pozostaje perspektywa Yumeko. Dodatkowo poznajemy część historii z punktu widzenia Hakaimono. Jest to o tyle ciekawe, że postać ta mówi nam też o tym co myśli i czuje Tatsumi. Demon napawa się jego smutkiem. Muszę przyznać, że na początku pojawiała mi się myśl: “Kiedy autorka pokaże punkt widzenia Tatsumiego?”. Doczekałam się i tego, w tym momencie byłam kontent. Wiedząc jak się historia potoczyła, jestem bardzo ciekawa z czyjego punktu widzenia poznamy wydarzenia w trzecim tomie - Noc smoka.


W Duszy Miecza poznajemy lepiej towarzysz Yumeko. Zwłaszcza wnikamy w postaci Daisuke i Okame. Okazuje się, że między panami wykiełkowało pewne uczucie. Muszę przyznać, że nie spodobało mi się to. Od razu powiem: nie mam nic przeciwko LGBT. Po prostu, mam wrażenie, że ten wątek został wprowadzony na siłę. Między tymi postaciami nie było czuć wcześniej żadnej nici chemii, a tu nagle eksploduje wielkie uczucie. Mam wrażenie, że autorka tego nie przemyślała. W pierwszym tomie nie było żadnej wzmianki, która mogłaby wskazywać na taki przebieg wydarzeń. To uczucie było jakby na siłę. W poprzedniej recenzji chwaliłam to w jaki sposób autorka pokazywała kiełkujące uczucie między Yumeko i Tatsumi. To było subtelne, trochę może naiwne. I tak naprawdę, oboje dopiero pod koniec drugiego tomu zdają sobie sprawę ze swoich uczuć. A między Daisuke i Okame nagle mamy wielkie bum. Za szybko, za szybko, zwłaszcza jak na emocjonalne tempo tej serii. Wydaje mi się, że lepiej by było, gdyby autorka znów pomału nas wprowadziła w emocje panujące między panami i gdyby kulminacja tych uczuć była w tomie trzecim (nie wiem jeszcze co się tam wydarzy, więc spekuluję). 


Podobnie jak przy pierwszym tomie, początek bardzo mi się dłużył. Przyznam, że dopiero mniej więcej w połowie zaczęłam chłonąć tę książkę. Dusza miecza była bardziej przegadana. Dużo rozważano co zrobić, czy warto podejmować się ryzyka. Sporo mówiono o uczuciach i emocjach. Mało było w tej części akcji. Dopiero na samym końcu coś się dzieje. To właśnie końcówka sprawia, że będę chciała dowiedzieć się co dalej.


Mimo iż Dusza miecza mnie nie zachwyciła, to dobrze bawiłam się czytając tę książkę. Sięgałam po nią z założeniem, że będzie to przyjemna odskocznia od literatury, którą ostatnimi czasy czytałam. I tak też było. Na pewno sięgnę po Noc smoka. Mam nadzieję, że ostatni tom wbije mnie w krzesło.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Katabaza

Są autorzy, na których książki wręcz czekamy. Jesteśmy ciekawi, czym tym razem nas zaskoczą. Dla mnie taką autorką jest Rebecca F. Kuang, znana przede wszystkim z Wojen makowych . Pod koniec 2025 roku ukazała się jej najnowsza powieść — Katabaza . Kupiłam ją niemal od razu, jednak do dziś czekała na przeczytanie. Chciałam, aby szum wokół niej nieco opadł. Z tego, co widziałam, tę książkę albo się polubi, albo nie. Jakie są moje wrażenia? Zaraz się dowiecie. Czy zastanawialiście się jak to jest zejść do piekła? Co może nas tam spotkać? I czy w ogóle da się z niego potem wydostać? W dużym skrócie o tym jest Katabaza . Główną bohaterką powieści jest Alice Law, studentka Magii Analitycznej na Uniwersytecie Cambridge. Dziewczyna przyjechała do Londynu z Ameryki, aby uczyć się od najlepszych, a zwłaszcza od Jacoba Grimesa, uznawanego za najwybitniejszego maga w dziejach. Miała jeden cel: stać się najlepszą i móc bezpośrednio współpracować z tym profesorem. Wszystko układało się zgodnie z pla...

Ubungo

W czasie wolny poza czytaniem książek i oglądaniem seriali lubię sięgać po planszówki. Sięgam po różnego rodzaju gry: karciane, strategiczne oraz logiczne. Z przyjemnością więc zagrałam w Ubungo . Jest to gra logiczna. Samo słowo “ubungo” oznacza “mózg”. Twórcy wymyślili więc świetną nazwę do tej gry: coś prostego i ezgotycznego. Jak podpowiada nam AI: Gra planszowa Ubongo została stworzona przez polsko-szwedzkiego projektanta Grzegorza Rejchtmana i pochodzi ze Szwecji, ale nazwa "Ubongo" (co znaczy "mózg" po suahili) nawiązuje do Afryki, gdzie działa firma społeczna Ubongo tworząca edukacyjne programy telewizyjne, co może wprowadzać w błąd. Zasady gry są bardzo proste. Każdy gracz otrzymuje planszę oraz dwanaście elementów. To co jest istotne: każda plansza ma inny wzór, który należy zapełnić kolorowymi elementami. Należy to zrobić w jak najkrótszym czasie - do gry dołączona jest bowiem klepsydra. Z pozoru może wydać się to proste, ale jest wiele kombinacji do zape...

Strażniczka feniksa

Lubicie chodzić do zoo? Oglądać wszystkie te egzotyczne zwierzęta? A co powiecie na zoo, w którym nie ma pand, tygrysów, małp ani innych znanych nam gatunków? Zamiast nich spotkacie smoki, gryfy czy feniksy. O zoo pełnym magicznych stworzeń opowiada książka S.A. MacLean Strażniczka feniksa . Główną bohaterką jest Aila. Młoda dziewczyna, około trzydziestu lat. Od dziecka marzyła, aby być opiekunką feniksów i je ratować. Uparcie szła do celu: czytała mnóstwo książek na ich temat oraz ukończyła specjalny kierunek. Udało jej się osiągnąć swój cel. Rozpoczęła pracę w zoo Sam Tamculo i była opiekunką ptaków, w tym feniksa silimalskiego. Mieć pod opieką takiego ptaka to wielki zaszczyt, ale i presja. W jej zoo przebywa bowiem tylko jeden feniks silimalski. Aila próbuje zrobić wszystko, aby odpowiednia organizacja przydzieliła jej jeszcze jednego feniksa pod skrzydła. Chce bowiem reaktywować program rozmnażania feniksów. To byłoby dobre dla jej ptaka oraz dla całego zoo. W skutek pewnych okoli...