Przejdź do głównej zawartości

Jeffrey Dahmer bez cenzury

True crime fascynuje ludzi od dawna. Z chęcią sięgamy po książki, filmy bądź podcasty opowiadające o morderstwach, zaginięciach czy innych zagadkach kryminalnych. Oprawcy wywołują w ludziach różne odczucia – od obrzydzenia po podziw. Jedną z postaci, która, choć nie żyje, od lat budzi zainteresowanie, jest Jeffrey Dahmer. W tym roku ukazała się książka Renaty Kuryłowicz Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala.

Książka przeczytana w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Znak JednymSłowem.

W ubiegłym roku przeczytałam ciekawy reportaż pani Renaty Kuryłowicz Klątwy, duchy i zbrodnie. Jest to książka, w której w merytoryczny i racjonalny sposób autorka próbuje wyjaśnić zjawiska owiane legendami. Ten reportaż pokazuje, że potworami nie są zjawy czy potwory, a ludzie.

Jeffrey Dahmer bez wątpienia zamordował wielu mężczyzn. Ich ciała zbezcześcił. Przez długi czas czuł się bezkarny; popełniał zbrodnie i nikt nawet go nie podejrzewał o przejawy takiego okrucieństwa. Był młodym, inteligentnym i przystojnym mężczyzną. Nie gonił za rozgłosem – lubił ciszę. Co sprawiło, że popełnił te wszystkie zbrodnie? Kim był, zanim świat dowiedział się o jego czynach?

Autorka w swojej książce pokazuje nam, jak wyglądało życie Jeffreya Dahmera, znanego później jako „potwór z Milwaukee”, od narodzin aż do jego śmierci. Odkrywamy, co go kształtowało, jaki wpływ miało na niego otoczenie i bliscy. Nie odnajdujemy w książce jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co sprawiło, że Dahmer stał się zły. Urodził się taki, a może czuł się niekochany? Na to, co się z nim stało, miało wpływ wiele czynników. My, jako czytelnicy, możemy sami próbować dokonać analizy psychologicznej oprawcy. Autorka nie próbuje usprawiedliwić czynów Jeffreya, stara się jedynie pokazać, że on też był człowiekiem — dla kogoś był synem, wnukiem, bratem.

Ważne jest pokazanie, w jakich czasach żył Jeffrey Dahmer. Kontekst społeczny jest istotny, bo dziś inaczej możemy patrzeć na niektóre sprawy, chociażby na homoseksualizm czy rasizm. Widzimy również, jak wielu zaniedbań dopuściła się policja — na to również miał wpływ między innymi aspekt społeczny złożony z wielu uprzedzeń. Jak to możliwe, że przez tyle lat nikt nie zainteresował się tym, co działo się w domu Dahmera? Były na niego skargi, ale nic z tym nie zrobiono.

Autorka nie szczędzi czytelnikowi szczegółów popełnianych zbrodni przez Jeffreya Dahmera. Jest to książka zdecydowanie dla osób o mocnych nerwach. Jednak nie jest to książka sensacyjna. Nie brak tu odwołań do faktów, dowodów czy zeznań.

Muszę przyznać, że jeszcze bardziej przeraziła mnie wspomniana historia Roberta Andrew Berdelli. Dopuścił się on podobnych zbrodni co Dahmer, jednak parę lat wcześniej. Jego historia wpłynęła na mnie mocniej, bo na zaledwie paru stronach mamy przywołane wszystkie znane zbrodnie dokonane przez Berdellę. W przypadku Dahmera jest to rozciągnięte na całą książkę. Pomiędzy zbrodniami możemy „odetchnąć”, czytając o innych istotnych wątkach, w przypadku zaś Berdelli mamy wszystko skumulowane.

Jeśli interesuje Was true crime zachęcam do posłuchania podcastów Renaty Kuryłowicz na YouTube bądź na Spotify: Renata z Worka Kości. Zbrodnie bez cenzury.

Jeffrey Dahmer bez cenzury to książka, która wciąga, ale i wzbudza pewien niepokój. Nie daje odpowiedzi na pytanie, jak rodzi się zło. Co je uwalnia w człowieku? Czy źli jesteśmy od małego, czy jest to proces, który rozwija się w nas wskutek pewnych okoliczności? Polecam Wam tę książkę. Jest to nie tylko historia Jeffreya Dahmera, ale również próba zrozumienia zła jako takiego.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Katabaza

Są autorzy, na których książki wręcz czekamy. Jesteśmy ciekawi, czym tym razem nas zaskoczą. Dla mnie taką autorką jest Rebecca F. Kuang, znana przede wszystkim z Wojen makowych . Pod koniec 2025 roku ukazała się jej najnowsza powieść — Katabaza . Kupiłam ją niemal od razu, jednak do dziś czekała na przeczytanie. Chciałam, aby szum wokół niej nieco opadł. Z tego, co widziałam, tę książkę albo się polubi, albo nie. Jakie są moje wrażenia? Zaraz się dowiecie. Czy zastanawialiście się jak to jest zejść do piekła? Co może nas tam spotkać? I czy w ogóle da się z niego potem wydostać? W dużym skrócie o tym jest Katabaza . Główną bohaterką powieści jest Alice Law, studentka Magii Analitycznej na Uniwersytecie Cambridge. Dziewczyna przyjechała do Londynu z Ameryki, aby uczyć się od najlepszych, a zwłaszcza od Jacoba Grimesa, uznawanego za najwybitniejszego maga w dziejach. Miała jeden cel: stać się najlepszą i móc bezpośrednio współpracować z tym profesorem. Wszystko układało się zgodnie z pla...

Ubungo

W czasie wolny poza czytaniem książek i oglądaniem seriali lubię sięgać po planszówki. Sięgam po różnego rodzaju gry: karciane, strategiczne oraz logiczne. Z przyjemnością więc zagrałam w Ubungo . Jest to gra logiczna. Samo słowo “ubungo” oznacza “mózg”. Twórcy wymyślili więc świetną nazwę do tej gry: coś prostego i ezgotycznego. Jak podpowiada nam AI: Gra planszowa Ubongo została stworzona przez polsko-szwedzkiego projektanta Grzegorza Rejchtmana i pochodzi ze Szwecji, ale nazwa "Ubongo" (co znaczy "mózg" po suahili) nawiązuje do Afryki, gdzie działa firma społeczna Ubongo tworząca edukacyjne programy telewizyjne, co może wprowadzać w błąd. Zasady gry są bardzo proste. Każdy gracz otrzymuje planszę oraz dwanaście elementów. To co jest istotne: każda plansza ma inny wzór, który należy zapełnić kolorowymi elementami. Należy to zrobić w jak najkrótszym czasie - do gry dołączona jest bowiem klepsydra. Z pozoru może wydać się to proste, ale jest wiele kombinacji do zape...

Strażniczka feniksa

Lubicie chodzić do zoo? Oglądać wszystkie te egzotyczne zwierzęta? A co powiecie na zoo, w którym nie ma pand, tygrysów, małp ani innych znanych nam gatunków? Zamiast nich spotkacie smoki, gryfy czy feniksy. O zoo pełnym magicznych stworzeń opowiada książka S.A. MacLean Strażniczka feniksa . Główną bohaterką jest Aila. Młoda dziewczyna, około trzydziestu lat. Od dziecka marzyła, aby być opiekunką feniksów i je ratować. Uparcie szła do celu: czytała mnóstwo książek na ich temat oraz ukończyła specjalny kierunek. Udało jej się osiągnąć swój cel. Rozpoczęła pracę w zoo Sam Tamculo i była opiekunką ptaków, w tym feniksa silimalskiego. Mieć pod opieką takiego ptaka to wielki zaszczyt, ale i presja. W jej zoo przebywa bowiem tylko jeden feniks silimalski. Aila próbuje zrobić wszystko, aby odpowiednia organizacja przydzieliła jej jeszcze jednego feniksa pod skrzydła. Chce bowiem reaktywować program rozmnażania feniksów. To byłoby dobre dla jej ptaka oraz dla całego zoo. W skutek pewnych okoli...